reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Dziewczyny na pewno się uda! nie ma innej opcji! nam jutro minie 2 lata jak zmajstrowaliśmy córcię ;) bynajmniej z moich obliczeń wychodzi że to wtedy się poczęła ;) i pamiętam jak 2 listopada na nocnym dyżurze zrobiłam sobie betę i była minimalnie większa ale już czułam że będzie rosła :) kochane zróbcie mi tą przyjemność i wyklujcie kilka lipcówiątek..proszęęęęę :happy2:
 
Pianko gdyby to ode nie zależało to bym zrobiła Ci tę przyjemność, a głównie sobie :tak:
Dziewczynki ja powoli uciekam, miłego wieczorku życzę, a dla starających się owocnych staranek :tak:
Buziaki :***
 
Nie pamietam co komu ale co pamietam to odpisze:)
Lalus na razie to szans jest 50% ale my wsyztskie trzymamy kciuki:)
Asitko Twoj plan podoba mi sie ogromnie
Agacynda, nie placz, ja tez dzis plakalam w lazience jak zadzwonilismy do ambasady i dowiedzielismy sie, ze zeby byc w polsce legalnie Steve nawet po naszym slubie bedzie musial pojechac do Nigerii i mimo bycia moim mezem bedzie musial starac sie o wize, a najgorsze, ze ja sie obawiam, ze nie wroci stamtad... chociaz on mowi, ze to formalnosc...
Glowa mnie tylko po tym plakaniu rozbolala a nic to nie dalo przeciez... tulaski :)
Margotka chyba pisala czy S cos z pierscionkiem sie zdradzil... otoz zdradzil sie tak, ze dostal ode mnie opieprz :) powiedzial, niby niewinnie, ze idzie na zakupy, a ze beze mnie to juz nie umial wytlumaczyc... ale poza tym powiedzial, ze zrobi kolacje i gdyby nie moja alergia to zaprosilby tych swoich kolegow tez... no to ja mu powiedzialam, ze jak to jest to o czym ja mysle to ja sobie ich nie zycze chocby mi alergia cudownie przeszla w jedna minute... no kurcze, wie, ze dwoch z nich nie lubie, jeden jest taki przystojny... mmm... i tak samo jak przystojny tak pewny siebie i zarozumialy, a trzeci robi do mnie maslane oczy... tylko wiem, ze on chcial zeby bylo tak a'la rodzinnie a oni tu dla niego jak rodzina...
no a co do alergii to balam sie kupic to wapno, tzn kalcium, a jak to ich kalcium jakies inne, sama bralam kiedys przy zapaleniu pluc jakis wapn czegos tam a przy zaostrzeniu astmy tez jakis inny wapn... zebym sobie nie zaszkodzila... jutro z lotniska odbiera mnie w nocy kolega to napisze mu wczesniej zeby mial dla mnie ze soba rozpuszczone juz ze 3 wapna i machne od razu jak wyladuje...
a co do staranek to zwolnilismy troszke, niech sie te zolnierzyki zregeneruja chociaz pare godzin bo im nawet owsianka nie pomoze, tylko ten moj sluz... taki wodnisty ale podobno niektorzy taki wodnisty maj jako plodny? Jak to jest powiedzcie? ja zawsze mialam bialko jaja i to konkretne, nie dajace sie z niczym pomylic...

Ach jeszcze mialam napisac Piance, ze ja planuje jej zrobic przyjemnosc:)
 
To dziewczynki, gadac ze mna nie chcecie, S juz od poltorej godziny ze sklepu nie wraca...(widac na drugi koniec Goeteborga pojechal) to co? To moze choc odrobine na bostwo sie zrobie:) ale jak caly dzien w domu w dresach chodze to glupio tak nagle w kieckie wskakiwac... moze sie zrobie na bostwo ale takie bostwo w dresach :)
 
Myniutka ja Cię pocieszę, że też płodnego śluzu ni w ząb nie miałam :-) Także wiesz bądź dobrej myśli ;-)


A ja byłam na wizycie, siedziałam tam pół godziny, wszystko jest książkowo, jak już palpacyjnie mnie zbadała to powiedziała, ze ciąża jest ;-) Fasolka ma 6mm, z usg wychodzi 6tydz. i 1 dzień ale serduszka jeszcze nie słyszałam tzn. gin pokazywała mi na monitorze, że już tam coś zaczyna pikać ale nie słychać jeszcze dobrze ;-) Kolejna wizyta 12.11 Aha dała mi czopki na nudności i wymioty Torecan i zamówiłam sobie w aptece tabletki na mdłości Mamarin.
 
reklama
Isis fajnie, ze dostalas czopki. Mam nadzieje, ze pomoga. I dzidziol ma juz 6 mm? to strasznie duzo:)
Dziewczyny ale sie narobilo... Jejku az sie wystraszylam. Siedze sobie spokojnie sama w pokoju, slysze, ze przyszla jakas dziewczyna do mieszkania, gada z kolega S na korytarzu i nagle zaglada do pokoju, mowi mi czesc i zamyka drzwi. I slysze jak pyta za drzwiami kim ja jestem i ze nie prawda bo S nie ma w domu. I zaczyna robic mu awanture o mnie. Wiec wyjrzalam i mowie, ze jestem ze Stevem a ona, ze nie chodzi o mnie tylko, ze on ja ciagle oszukuje. I teraz robi mu taka awanture ze uszy mi wiedna i az sie boje... Jak ja nienawidze jak ktos sie kloci. A jeszcze tyle bolu jest w tym co ona mowi... szkoda mi jej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry