reklama

Staranka od stycznia 2012.

Myniu chętnie napiłabym się z Tobą tych %
A ja właśnie wróciłam z miasta i wiecie co? poszłam do ośrodka adopcyjnego! Wiem już jakie papierzyska muszę zgromadzić no i mam wszelkie namiary na kobitki, które się tym zajmują...w każdym bądź razie, żeby wyszło pozytywnie to muszę się wstrzymać z pół roku, żebyśmy byli bardziej wiarygodni finansowo, no i żeby któreś z nas miało bezterminową umowę :tak:a kurs trwa tylko ok. 3-4 miesiące! nie jest tak źle!
A w międzyczasie nadal będziemy walczyć o biologiczne dziecko:tak:
no bo co nam pozostało?
Nie wiem co mi się porobiło, że npr nie działa:-(nie widzę waszych temperatur...
U mnie zimno strasznie, ale na szczęście nie pada...
 
reklama
Myniu, a urządziłaś już wszystko?
Ja to mam tyle pomysłów, inspiracji, już nawet chata wybrana, a działki nie możemy kupić :/
Za kilka dni się okaże czy jeden pan sprzeda nam kawałek swojej ziemi żebyśmy mogli połączyć z kawałkiem innej pani, który niestety jest za wąski, ale w tak cudnym miejscu, że jak się facet nie zgodzi to mu.... :P
 
Ficarko jeszcze nie urządizłam... kasy brak ale brakuje w sumie po prostu mebli a cała reszta już jest tak jak powinna być :)
Trzymam kciuki żeby się udało z tym facetem
 
Ficario właśnie dzisiaj natknęłam sie na św. Dominika i te paski, jak szukałam w Google o "św. od zapłodnienia" :tak:
Sailor faktycznie mogłabyś zostać ginekologiem :tak: jaką Ty masz wiedzę łał :tak: dzięki za info :*****
Różniczko my z mężem też chcemy adoptować tylko musimy poczekać aż mój mąż zostanie zatrudniony bo na razie na czarno robi i tylko to sprawiło, że jeszcze dokumentów nie złożyliśmy :no:
 
Dziękuję różyczko, chciałabym już mieć to za sobą. Nie wiedziałam, że to takie trudne :P
Ile już jesteście małżeństwem, że "pozwolili" Wam się starać o adopcję?
 
Ficaria chyba o mnie się pytałaś :-D 3 lata i 2 miesiące :) po 3 latach już można, tylko strasznie dużo papierków trzeba pozbierać...więc trochę czasu nam to zajmie.
I teraz ja Trzymam kciuki za kupno ziemi :)
 
reklama
ugotowalam obiadek, zjadłam. coś mi lepiej. mam ochote na banana i mandarynki ale miejsca w żołądku już brak:-D
Was wahania nastroju dopadaja przed @ a mnie hormony ciążowe dobijają. becze o byle g@#...* a jak coś mi siądzie na watrobie to przetłumaczyc się nie da. musi byc na mije i już:-D

powodzenia dziewczny z walką o IUI, adopcją i dzialeczkami/remontami:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry