A ja wkładam termometr i zdarza mi się z nim nawet przysnąć jeszcze z 10 minut, ale nawet jak słyszę pikanie staram się jeszcze przynajmniej minutę go nie wyjmować.
Byłam w tesco i nie ma u mnie tych testów... nie szłam więc nawet do apteki... co ma być to będzie... ale i tak by mi sie ten test nie przydał...
A w ogóle to jaka masakra... wymiotowałam przed sklepem jak kot, tzn na szczęście schowałam się z boku tak żeby nikt nie widział ale... coś okropnego... i co próbowałam znowu wejść do sklepu to znowu mnie mdliło, więc ja znowu za sklep i znowu... i tak aż zwróciłam całe śniadanie i mogłam spokojnie wejść...