reklama

Staranka od stycznia 2012.

Myniu uśmiałam się z pierdzionka :-) będzie dobrze w życiu różnie bywa ale ułoży się i dzidzi będzie każda z nas zostanie mamą o! A spokoju nie daje bo marudzi,że tylko komputer okupuję :-D:-D co innego później dostanie :rofl2:
 
reklama
Witajcie!!!
Padam na pyszczek, ciekawe jak długo pociągnę na tak wysokich obrotach??
Sihaya, to super że jajowody drożne!!!a jak samo badanie poszło??

Małe psiaki śliczne, ja miałam golden retriwerkę ale niestety nigdy potomstwa nie miała.

Myniu jak pierwszy dzień w pracy po tak długiej przerwie?? Fajnie, że się do diety zmobilizowałaś - mi nigdy to nie wychodzi, ja nawet nie umiem się zmobilizować do systematycznego chodzenia na basen, Ale tak to jest, jak praca mi zjada w sumie z 9 godzin dziennie:( strasznie to przeszkadza w uprawianiu sportu, bo jak wychodzi sie z pracy to trzeba jeszcze zrobić zakupy, potem zazwyczaj coś ugotować, dzisiaj jeszcze pojechałam wymienić opony, a po obiedzie jeszcze pranie powiesić. No i na dodatkowe zajęcia po za domowymi już ciężko z czasem. A jeszcze mam ostatnio fazę i robię codziennie soki ze świeżo wyciśniętych owoców, tzn. z sokowirówki.
Właśnie wycisnęłam soczek z : marchewka, pomarańczka, jabłko i grapewfuit. Conajmniej 40 minut się schodzi z obieraniem, a potem rozkładaniem, czyszczeniem i zmywaniem. Na szczęście to ostatnie to mój mąż:)
No i dopiero teraz, ze szklanką świeżego soku w ręku udało mi się usiąść do komputera, ale jest już 20:00 więc zaraz przeniosę się do łóżka poczytać książkę.

Po za tym widzę, że jak mnie nie ma to prawie nie ma tematu jedzenia.
A ja mam taką ochotę na ciasto, a mój mąż nie chce skoczyć na dół do cukierni po ciastko dla mnie, bo mówi, że skoro się nie ruszamy, to i słodyczy używać nie powinnam, a mi taaak się chce.

No i w tym pędzie przez cały dzień dzisiaj straszliwie boli mnie prawy jajnik, zdecydowanie nie wiem czemu bo to zupełnie nie jego czas jeszcze.

MGIEŁKO - GRATULACJE, bo dopiero dzisiaj różne rzeczy doczytałam. Nie zamartwiaj się nie potrzebnie tylko ciesz się w końcu tyle na to czekałaś!

No i znowu nie pamiętam co jeszcze miałam napisać.... Więc pozdrowienia dla Wszystkich:-D
 
Ostatnia edycja:
Ficaria boskie te Twoje psiaczki ;)
Myniu Ty co chwilkę coś pichcisz :D mniammm
Sihaya super że jajowodziki drożne to teraz działać ponoć duża szansa jest po zrobieniu HSG na ciąże ;) trzymam kciuki :*:*
domik a jak tam u Ciebie kochana jak się czujecie ?:D
 
Myniu każdy ma zawsze jakieś wątpliwości:tak: a poważne decyzje każą myśleć trochę więcej. Będzie dobrze! Mnie widać też nie jest jeszcze dziecko pisane:-D
Sailor mam taką nadzieję, dlatego ciągle walczę, ale trochę z ukrycia ;-)
Bzibziok tak a propo jedzenia! Kto ma fajny przepis na piernik/pierniczki?
Mgiełko nie martw się-chociaż pewnie mi łatwo pisać...Jesteśmy z Tobą całym sercem i trzymamy kciuki! Musi być dobrze!
Mynia Ty coś pisałaś:szok: może już nie zdążę w tym roku-skoro je robisz na początku listopada, ale kto wie co będzie za rok? Może w końcu będę się męczyć w tych pieluchach i się przyda :-D
 
A ja mam straszną nieodpartą ochotę zrobić muffinki czekoladowe... ale nie zrobię. grr... bo musiałabym je sama jeść a to nie pomaga przy zrzucaniu wagi.
 
He, mam gdzieś przepis na bardzo dobry piernik na miodzie, ale musiałabym poczytać, a z pierniczkami zawsze testuję i nigdy nie znalazłam tego akuratnego przepisu. Ale mój piernik robi się na 2-3 dni przed świętami, nie wcześniej i ja zawsze robię polewę z rozpuszczonej czekolady mlecznej z mlekiem i rumem, co nadaje charakteru mojemu piernikowi.
 
Różniczko, mi na darcie magnez nie pomaga :no: jedynie jakaś rozgrzewająca maść. Ale dziś w autobusie myślałam,że się wścieknę...
Sailor manipulujesz tym swoim facetem :P ;-)
Bzibzioczku jakoś tam było w tej pracy... ale jak wracałam zasnęłam w autobusie i obudziłam się jak już drzwi zamykał. Mało brakowało a pojechałabym do Sochaczewa :-)
cieszę się, że się za tą dietę zabrałam, najtrudniejszy pierwszy krok :) A co do basenu, mobilizacji i czasu w pracy to cię rozumiem... Mi praca i dojazd w dwie strony zajmuje 11 godzin, do tego zakupy, gotowanie... i praktycznie jak zjem to już chce mi się tylko zasiąść prze laptopem, napisać do Was, poczytać książkę i niedługo zjawia się S i rozmawiamy do samego wieczora...
A Ty sie Bzibzioczku nie przemęczaj, no no no :no:
Czarnooczko na diecie trzeba dużo jeść i ciągle jeść:) I nigdy nie dopuścić do tego, żeby być głodnym :) ale jeść warzywka :P żeby się na ciacho nie skusić :)
 
PIERNIK

Składniki:

125 g masła
250 g (1 szklanka) brązowego cukru (lub białego)
2 łyżki miodu
2 łyżki powideł śliwkowych
4 łyżeczki przyprawy korzennej lub piernikowej
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 pełne łyżki kawy zbożowej (np. Inki)
250 ml (1 szklanka) mleka
2 jajka
300 g (2 szklanki) mąki pszennej (np. tortowej)

Przełożenie:
kilka łyżek powideł śliwkowych (jeśli nie będziemy przekładać piernika, możemy podać konfiturę oddzielnie)
Przygotowanie:

  • Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Formę keksową o wymiarach 12 x 25 cm posmarować tłuszczem i wysypać otrębami, mąką razową, płatkami owsianymi błyskawicznymi lub zwykłą mąką.
  • W szerokim garnku na małym ogniu roztopić masło, dodać cukier i wymieszać. Dodać miód, powidła śliwkowe, przyprawę korzenną lub piernikową i cynamon. Podgrzewać jeszcze przez minutę na minimalnym ogniu cały czas mieszając. Zdjąć garnek z ognia (masa będzie bardzo ciepła), odczekać minutę i dodać kolejno sodę, kawę zbożową, mleko oraz roztrzepane jajka. Wszystko szybko oraz energicznie wymieszać łyżką (masa się spieni). Cały czas mieszając dodawać stopniowo mąkę, najlepiej bezpośrednio przez sitko. Masę wymieszać tak aby nie było w niej grudek mąki.
  • Masę wylać do przygotowanej foremki (masa będzie raczej rzadka) i wstawić do piekarnika. Piec przez 45 - 50 minut, aż wetknięty patyczek będzie suchy. Wyjąć z piekarnika i ostudzić.
  • Po całkowitym ostudzeniu piernik przekroić na pół i przełożyć powidłami. Można bezpośrednio ze słoiczka, ewentualnie w celu zagęszczenia bardziej rzadkich powideł, można umieścić je w rondelku i zagotować z 1 łyżką wody, chwilkę pogotować na małym ogniu.
  • Przełożony piernik polać polewą: w rondelku zagotować śmietankę, odstawić z ognia, dodać kawę i wymieszać do rozpuszczenia, następnie dodać połamaną na kosteczki czekoladę i mieszać aż całkowicie się rozpuści. Polewę ostudzić. Jeśli chcemy aby piernik był wilgotny i smaczny przez kilka dni możemy go trzymać w pojemniku na ciasto z pokrywą.

Tylko tą polewę robię po swojemu. Mi smakuje bo nie jest za ciężki, właśnie szukając przepisu uświadomiłam sobie ile ja mam już różnych przepisów zachowanych na komputerze. Przez lata mi się uzbierało:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Różniczko mam na kompie w pracy zeskanowany przepis to ci wyślę:)
Nawet moja babcia, mistrzyni wypieków, uwielbia moje pierniczki ;) Nie to, że jest w nich coś specjalnego ale to po prostu dobry, sprawdzony, klasyczny przepis :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry