reklama

Staranka od stycznia 2012.

To i ja się melduję, u nas śnieży na całego od rana, zrobiło się już całkiem biało, a ja czytam książkę o gorącej Hiszpani.
Dzisiaj takich rarytasów nie było na obiad, znowu nie mieliśmy motywacji do wychylenia nosa na zewnątrz, więc drugie podejście do obiadu z tego co się nawinie, więc była kasza gryczana, z boczkiem, cebulą i papryką podmażonymi na oliwie z papryczkami chili i przykryte jajkiem sadzonym. Zastanawiam się jak długo udałoby mi się pociągnąć, na zapasach zgromadzonych w kuchni. Niestety jutro trzeba się już zmobilizować i zacząć kolejny tydzień walki. Ale wyleniuchowaliśmy się na całego grając w scrabble:)
Pozdrawiam Wam wszystkie, Myniu zdecydowanie powinnaś się nad tym tabletem zastanowić, bo brak Ciebie w ciągu tygodnia, chociaż ja ostatnio zbytnio czasu też jakoś nie znajduję będąc w pracy.

Sihaya, ja trzymam kciuki, żeby to jednak była fasolka!
 
reklama
Witam dziewczynki
Sihaya i Sailor kciuki zaciśnięte oby Wam się udało :tak:
Grzaneczko jeszcze troszkę i będziesz trzymać dzidzię w ramionach :tak:
Agacynda śliczne zdjęcie fasolinki :tak:

U mnie ogólnie mega leń nic mi się nie chce... chce być w ciąży... mam dosyć czekania...a tu się na nic nie zanosi buuuuuuuuu:-(
trzymajcie się kochane :******
 
Bzibzioczku Ty rozczytujesz się o Hiszpanii a ja o Gruzji:) w sam raz do tej białej kołderki za oknem;)

Asita tak jak mi dziś Mynia napisała - uśmiech:)

A tablet Myniutku to fantastyczny pomysł:D będziesz pod ręką;)

My dziś na obiedzie u teściów byliśmy i dobrze, bo w towarzystwie tych bólowych dolegliwości to nic mi się dziś nie chciało... nawet gotować!! (szok)
 
Dostałam od Mikołaja książkę Pakosińskiej "Georgialiki" - bardzo fajny, oryginalny i hmm.... nieszablonowy przewodnik - naprawdę polecam!! a i przepisy na tradycyjne gruzińskie dania są:) dwa czyli na chinkali i chaczapuri już zdobyły moje kulinarne serce:)
Namiastką tej książki jest nakręcony "przez nią" reportaż "Tańcząca z Gruzją" - na necie można znaleźć odcinki:) niemniej książka o niebo lepsza, bez porównania!
 
Zwrócę uwagę na to następnym razem w księgarni, ja wczoraj i dzisiaj oglądałam Pascala w Gruzji, chociaż nie przepadam za jego programami i w dodatku strasznie mnie złości, że ma taką fajną pracę, właściwie moich marzeń...Ale widoki piękne i strasznie mi się marzy pojeździć i posmakować Gruzji.
Ja dzisiaj znikam z herbatką do łóżeczka czytać dalej o Hiszpanii, bo o Toskanii już znaczną większość książek przeczytałam. Uwielbiam takie ciepłe książki, z różnymi pysznymi przepisami.
 
Myniu, dziękuję że mnie wypatrujesz. :)
Ja walczę z grypą i ciężko to przechodzę, nie mam siły na nic... Ale myślę co tam u Was, zajrzę jutro, jeśli się poczuję lepiej.
Dobrej nocki dziewczyny, trzymajcie się z dala od przeziębień! :)
 
Zaraz zaraz... jaka biała kołderka za oknem Sihayko? bo chyba coś źle zrozumiałam:)
Asitko uśmiech oggromny:) ja za wszsytkie imiennie dziś modły odprawiłam bo mi głupio, że moje świąteczne dwie kreski nie doszły do niektórych:) W sumie na razie tylko do Agacyndy:)
Jillko zdrowiej kochanie i oby @ przyszła jak najszybciej, chyba, że w ogóle planuje nei przyjść :)
Bzibzioczku miłego woeczorku z książką, też lubię takie książki:)
 
Myniu u mnie tyle śniegu od rana nasypało, że biała kołderka wszystko otula:) prawdziwa zima nam się zrobiła:)
A za modły jeśli były również w moim imieniu - dziękuję:*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry