Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ficario super, że się odezwałaś współczuje, tej torbieli krwotocznej :-( tulam :* Marzen będzie dobrze nie załamywać się Galicjusz witam w drużynie i życzę szybkiego zafasolkowania Myniu i Czarnooka u mnie z moim mężem jest to samo jak mu mówię, że wredna @ przylazła, ale teraz uzgodniliśmy, że będzie mnie bzykał jak będę spała, tylko mówi, że mam spać w koszuli i bez majtek, żeby nie musiał jeszcze się męczyć z rozbieraniem mnie Domikcw współczuje z powodu popsutego robota :-(
Marzen, piękny wykresik Dla mnie powodem do zmartwienia była rekorowo spóźniona @, mimo negatywnych testów Ale nie wiedziałam, co jest nie tak. Jako objawy podają też krwawienia międzymiesiączkowe, odczucia niepokoju, bóle brzucha i częstsze oddawanie moczu. Jak to gin powiedział, na 99 % to niepęknięty pęcherzyk, który rośnie nadal.
Jillka Ficarka te torbiele to żeby się wykrwawić na zapas za najbliższy rok
Asitko fajnie tak przez sen... piszę się na to Tylko jak ja to S powiem... już nogi do góry go zdziwiły i spenie nogami do okna
Jillka kupie kupie, tylko muszę je najpierw poszukać na fasolke to chyba wszystkie się piszą ;-) Marzen jest teraz najbardziej podejrzana Myniu a co tam trzeba wszystkiego spróbować Marzen to teraz bedzie nas dwie
Ja wiedziałam, że mam torbiel po swoim wykresie. Dzisiaj poszłam dopiero do gin, ale już 1,5 tyg temu pisałam na enpr, że chyba mam torbiel. Nie było skoku, tylko wykres ekg szalał przez cały miesiąc. No i krwawienia śródcykliczne...
Gin kazał mi od razu zrobić test, bo powiedział, że bardzo często są ciąże z takich cykli, ale powiedziałąm mu, że robiłam 2 dni temu i wyszedł negatywny (przestraszyłam się czemu taka wysoka temp po miesiące, a to nie byłą miesiączka ).
Dziewczyny dziękuję za takie miłe przyjęcie dzisiaj
Myniu na pewno dlatego się nie udało ;-) ale teraz się uda, a nie masz tyłozgięcia? bo dziewczyny na blogu napisały mi, że jak jest tyłozgięcie to trzeba leżeć na brzuchu po serduszkowaniu