reklama

Staranka od stycznia 2012.

Tak Asitko. najbardziej boli mnie to że nie mogę podarować dla męża dzidziusia widzę jak on cierpi jak dostaje @.
To cholernie boli.
Pozostają nam tylko nasze dwa dzieciaczki (szynszylki). Miłości Mojego Życia. Bez nich byłoby mi ciężko .
kulka.jpgIMG_0763.jpgIMG_1293.jpgIMG_4487.jpgIMG_4731.jpgIMG_4796.jpg
IMG_4801.jpgIMG_4803.jpgIMG_4807.jpgIMG_4809.jpg
 
Ostatnia edycja:
reklama
Czarnooka u mnie jest to samo chociaż mój mąż jeszcze cały czas wierzy, że nam się uda. Twoje szynszylki są po prostu cudne:tak: ja tez nie wiem co byśmy zrobili bez naszych dwóch psinek :-(
 
Asitko mój mąż również ma taką wiarę. jestem pełna podziwu naszym Panom.
ale mi z tym nie jest dobrze bo boję się że ten moment ujrzenia II kreseczek nigdy nie nadejdzie.
a nas dzielą tylko 2 dni rożnicy między @ :D
 
Dobrze by było. ja trzymam mocno mocno kciuki za Ciebie ;) wspólna ciąża nie jest zła :D
trzymajcie kciuki za moją wizytę u ginekologa godz.20:00 to jak czekanie na skazanie.
 
Agnieszko ja solidarnie z tobą nie ruszę pączków :no: ostatnio jakoś mnie odrzuca od jedzenia. Może coś schudnę
Marzen a ja mam 8 dpo to jeszcze czas :tak:
 
Czarnooka kciuki zaciśnięte na pewno wszystko będzie OK :tak::tak::tak:
Sailor ja już pochłonęłam jednego pączka i jeszcze dwa na mnie czekają :-D

Mój mąż dzwonił do mnie i powiedział, że wet. stwierdził że o 1/3 jest poprawa u Chanelki :tak: dał jej zastrzyki i w sobotę mamy przyjechać ponownie na kontrolę
 
reklama
Dobrze że u Chanelki jest poprawa zobaczysz wyjdzie z tego mój Jackuś miał 1% szans na przeżycie właściwie to był już jedną nogą na drugim świecie ale ja się nie poddałam i walczyłam o niego tym bardziej że on też chciał żyć i teraz jest moim oczkiem w głowie. zresztą spójrzcie jak biedaczek cierpiał :

zdjęcie jak był chory
IMG_4494.jpg

lece odśnieżyć podwórko bo normalnie masakra tona śniegu a wczoraj odśnieżaliśmy z mężem ;(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry