Asita
Fanka BB :)
Agrafka witaj, co do Twojego pytania to moge powiedzieć tylko tyle, ze koleżanka moja zaszła w ciąże właśnie na poczatku cyklu 
Czarnooka kochana Ty jesteś też wyjątkową osobą, na tyle, że traktuje Cię jak młodszą siostrę i nawet nie wiesz jak bardzo mi przykro.... czuje się tak jakby to mnie spotkało... wiem, że jesteś bardzo dzielna i podniesiesz się z pomoca kochającego męża... trzymaj sie kochana :*****
Aguś super wózek... jeszcze troszkę i będziesz mieć dzieciaczki przy sobie w realu
Właśnie sobie uświadomiłam, że prawie wszystkie dziewczyny, które po moim dołączeniu do Was na bb okazało sie, że są w ciązy już nie długo będą rodzić... a u mnie nadal cisza i niestety na nic się nie zanosi, żyję tylko od cyklu do cyklu i powoli tracę wiarę... ale widocznie tak musi być....
pozdrawiam Was kochane :****

Czarnooka kochana Ty jesteś też wyjątkową osobą, na tyle, że traktuje Cię jak młodszą siostrę i nawet nie wiesz jak bardzo mi przykro.... czuje się tak jakby to mnie spotkało... wiem, że jesteś bardzo dzielna i podniesiesz się z pomoca kochającego męża... trzymaj sie kochana :*****
Aguś super wózek... jeszcze troszkę i będziesz mieć dzieciaczki przy sobie w realu

Właśnie sobie uświadomiłam, że prawie wszystkie dziewczyny, które po moim dołączeniu do Was na bb okazało sie, że są w ciązy już nie długo będą rodzić... a u mnie nadal cisza i niestety na nic się nie zanosi, żyję tylko od cyklu do cyklu i powoli tracę wiarę... ale widocznie tak musi być....
pozdrawiam Was kochane :****
Ja chyba jutro znowu do lekarza tym razem po antybiotyk, bo tym razem mi nie wypisała bo powiedziała, że na razie jest nie potrzebny. I mam przyjść w poniedziałek jakby się nie poprawiało. No to ja pójdę bo gardło dalej boli, z zatok trochę schodzi ta wydzielina ale dalej zapchane, no i od wczoraj suchy kaszel :/
na dodatek spadło tyle śniegu, że szok mam już dosyć tej zimy 
Bez komentarza.
i też mam za sobą poronienie ( w grudniu 2011 roku ciąża bliźniacza
), więc wiem że droga do sukcesu jest ciężka i pełna zwątpienia, porażek i płaczu. Rozumiem cię i mam nadzieję że szybko nam zafasolkujesz, a znam pare dziewuszek które miały zaplanowane sprawdzanie drożności jajowodów i kurcze przed badaniem zaszły hihi