Jilka cudownie si¦e wczoraj rozpisałaś

aż miło było poczytać - optymizm tryskał i kipiał

U mnie dziś nastrój całkiem całkiem, wczoraj było trochę gorzej a przedwczoraj ryczałam 40min jak bóbr bo mąż chciał inne dekory do kuchni niż mieliśmy ustalone... no cóż... niech żyją hormony hehe

Dziś za to jadę do szpitala tzn do pracy zawieść zwolnienie, bo od wczoraj jestem na L4, koniec urlopu
Anke kolejny raz gratuluje!!!!!! dbaj teraz o Was i rośnijcie pięknie:* tylko zacznij może wierzyć i się cieszyć, bo w takim tempie to poród przegapisz i też będzie dla Ciebie zaskoczeniem

hihi
Myniutku jak tam Fisiek?? bo moja ostatnio namiętnie pisze na klawiaturze kompa:] a jak ja za dużo piszę to mnie odgania łapką i fuczy na moje ręce hehhe...
A co do brzuchola, to może nie wydawał się większy ale to było tydzień temu hehe.. jak mnie siora w święta zobaczyła to stwierdziła, że taki jak mój to ona w 7 mc miała

a ja po prostu dbam Myniu o Ciebie

niech Agacynda zabiera od Ciebie co jej.. bo Ty za miesiąc musisz mieć duuuużo miejsca na swoją fasolkę
Lalus powodzenia na wizycie!
