aj dziewczyny u nas trochę lepiej. Lenka jeszcze czasem ma kolki. ostatnio rano.... a ja... szczerze wykończona jestem... i fizycznie i psychicznie... ciężko jest. dzis w nocy urządziła dwugodzinną przerwę w spaniu... a potem wyła bo nie mogła zasnąc. nie pozwoli się nosic w pozycji fasolki. chce do góry tak na ramieniu, albo na brzuszku, żeby ją nosic. a jak inaczej chce to taki ryk jakby ze skóry obdzierali...