reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Hahhaha ale się uśmiałąm z tego wężyka :-):-):-)

Ja to ogólnie byłam straszną łobuziarom, nawet raz przez pola na kolanach uciekałam z koleżanką przed strażą miejscą, bo nas goniła :D Aż wstyd się przyznać :zawstydzona/y:
 
Ja wódy tez nie lubię. Wyjątkiem jest tylko żołądkowa gorzka z zamrażalnika:) mniam....

Mynia ażmnie cofnęło... Mnie jeszcze jak juz muszę, to smakowa finlandia przejdzie jakoś ale ja zdecydowanie wole drineczki ze smakowej nic z czystą wódą... a chyba, że wściekłe nooo to może być to jedyny wyjątek z czystej wódki
 
Hahhaha ale się uśmiałąm z tego wężyka :-):-):-)

Ja to ogólnie byłam straszną łobuziarom, nawet raz przez pola na kolanach uciekałam z koleżanką przed strażą miejscą, bo nas goniła :D Aż wstyd się przyznać :zawstydzona/y:
o matko boska to jeszcze nic :D widzę że podobne charakterki mamy :D ja też byłam agent nie z tej ziemi tego sie nawet nie da opisać :D trzeba było by zrobić normalnie zjazd :D

wsciekłe mniam mniam :D a jak walą :D
dziewczynki co jutro beda czytać macie nie złą ksiażkę przed sobą :D pamietajcie o liście :D bo ja nawet nie wiem gdzie sie znajduje :D
 
reklama
Powiem wam dziewczyny, że ja tak przy moim mężu doprowadziłąm się do porządku... przecież jak pracowałam w knajpie i w ogóle miałam mprezowe życie. Urodzinki 22 to takie zrobiłam, (wtedy byłam już sama) że mój były ( nie ten ostatni, ale przedostatni :P) niósł mnie przez ramie do domu... nic nie pamietam, ale impreza była przednia pół lokalu znajomego wynajętego... nie pamiętam jak mi się rajstopy potargały, chodziłam z dziurami i mam nawet foty... kurde troche tęskni mi się za tamtym życiem... a tu kurde trzeba się ustatkować... bliżej do 30 tki niż dalej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry