reklama

Staranka od stycznia 2012.

Jaraliśmy jak smoki :D
Rzuciliśmy jak oliwka miała 2 miesiące mój Łukasz sie odtruł tylko wezmie bucha od razu wymiotuje a mi za to bardzo smakuje :D miaąłm czas że popalałam a teraz mi przeszło ale czasami lubię sobie zapalić

Jezuuu podziwiam Cię. Ja uwielbiam, a do alkoto już w ogóle musze... kuźwa dlatego modle się żeby w ciąży mnie odrzuciło... jak jade do mamy to już w ogóle masakra.. zamykamy się w kuchni kawka,papieroski i pogaduchy
 
reklama
no też to bardzo lubiałam :)
jak patrzę na cenę papierosów to od razu mnie odrzuca :D
teraz jak jestemy w trójkę a w przyszłości w 4 to ja nie wiem ile mój maż by musiał zarabiać by można było palic...
 
Nooo masakra ja tak ok 150 zł w porywach do 200 wydaje, ale jak będzie bejbik może kiedyś to mi sie ukróci, bo mój G to bardzo oszczędny jest-on na byle co nie wydaje i nie raz mam afery o fajki, że za ta kase to nowe ciuchy co miesiąc bym miała... no ale co ja moge za to że lubie... jakbym była sama i nikt by mi finansowo nie pomagał i bym nie pracowała to nie ma bata... musiałabym rzucić
 
Akurat teraz mam bianko ale lubię w sumie każde. Tylko problem jest taki, że ja to piję jak kompot. tak mi ładnie wchodzi:)

Nooo martini dobrze wchodzi ja ogólnie pije wytrawne zawsze i ze słodkich to tylko martini bianco i rosso, no i extra dry, ale tego różowego martini nie lubie.... no i czystej wódy z kielicha sie nie napije, bleeee... Jak byłam gówniarą to raz się załatwiłam właśnie tak czystą wódą z sokiem porzeczkowym, Bożeeee od tamtej pory cały czas przypomina mi się ten smak w ustach bleeeeeeeeehhhhh NIGDY W ŻYCIU!!
 
reklama
Nooo martini dobrze wchodzi ja ogólnie pije wytrawne zawsze i ze słodkich to tylko martini bianco i rosso, no i extra dry, ale tego różowego martini nie lubie.... no i czystej wódy z kielicha sie nie napije, bleeee... Jak byłam gówniarą to raz się załatwiłam właśnie tak czystą wódą z sokiem porzeczkowym, Bożeeee od tamtej pory cały czas przypomina mi się ten smak w ustach bleeeeeeeeehhhhh NIGDY W ŻYCIU!!
No to ja mam tak z winem jako dziewczyna 14 letnia z koleżanką napiłyśmy sie albo lepiej najeb*łyśmy sie winem które robił mój ojciec jak sobie przypomne jak go piłysmy z węrzyka bo pózniej sie nie chciało w szklanki lac :D ale była jazda :D
A wódkę to potafiłam z butelki a teraz w drinku dużo nie mogę bo jak czuje to mnie cofa....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry