reklama

Staranka od stycznia 2012.

Myniu od poniedziałku nie zacznę niestety:( tak chciałam i szpital też ale urząd staną okoniem bo muszą chyba papierki odleżeć swoje na biureczkach...tzw procedury...:] Mówię Wam gdyby nie te urzędy to już dawno wszystko byłoby pozałatwiane a ja szczęśliwa z pracki.. no ale cóż ja mogę... i ja i szpital czekamy.
 
reklama
Mam nadzieje, że ostatecznie do końca przyszłego tygodnia wszystko już będzie wiadome. Bo przecież już skarpeteczki kupiłam, z mężem ustaliłam kto robi śniadania rano, ubranko wyprane i wyprasowane czeka, praga na weekend majowy odwołana... tylko terminu dnia rozpoczęcia brakuje:(

Sprawdziłam właśnie w kalendarzu, że do przyszłego tygodnia muszę mieć odpowiedź, bo mija 30 dni na ich "procedurę" :D
 
Myniu od poniedziałku nie zacznę niestety:( tak chciałam i szpital też ale urząd staną okoniem bo muszą chyba papierki odleżeć swoje na biureczkach...tzw procedury...:] Mówię Wam gdyby nie te urzędy to już dawno wszystko byłoby pozałatwiane a ja szczęśliwa z pracki.. no ale cóż ja mogę... i ja i szpital czekamy.

Ach ta biurokracja... znam to od podszewki... miejmy nadzieję, że szybko zrobisz uzytek ze skarpetek :)
 
cześc dziewczyny!! ale u mnie dziś piękna pogoda! to się nazywa wiosna. cały dzień na polku jestem...eh kocham słońce:-)
tiluhna tak mi przykro, że coś zburzyło Twoje plany... będę trzymac kciuki żeby wszystko się ułożylo i żebyś mogła dalej starac się o maluszka. dziękujemy za te bardzo miłe słowa;-)
mynia Ciebie to kobieto na poważnie wzieła ta choroba....biedna:-( witam w klubie jesynaczek... wiem co to znaczy. brak na ''starosc'' jest rodzeństwa. smutno, że nikogo takiego się nie ma. teraz to widzę bardziej. mąż ma 3 siostry i zazdroszczę mu tego kontaktu z nimi. ze mogą zawsze na siebie liczyc i sobie pomagają... a ja nie mam nikogo takiego...
mgiełka kochana może warto unieśc się chwila i zdac na los... my te starajace ciagle szukamy objawów albo ciązy albo owulki i może tu nasz problem... zamykamy się podświadomie na miłe chwile z mężem. ja nawet podczas przytulanek czasem myślę o dzidzi... to się chore robi:-(
anke24 trzymam kciuki za II kreski
wiecie co jedna z Was powiedziała, że zazdrości nam robienia testów. a ja ich nienawidzę!!!!!!!:wściekła/y: rozczarowanie jakie następuje po zobaczeniu I kreski jest okropne.....
no nic...idę piec ciasto (a raczej składac, bo proste jak drut jest i bez pieczenia) będę wieczorem:tak:
 
Sailor, ale temp cały czas wysoko więc wygląda bardzo zachęcająco. A plamienia na początku mogą się pojawić. Ale widzę, że Tobie też się kalendarz kończy jestem ciekawa co się stanie jak wpiszesz temp w ostatnie pole, a @ dalej brak.

Ja się póki co żegnam, pojawię się wieczorem, papa
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry