reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Sailor_Moon ....:-( może tym razem będzie inaczej

Ja nie wytrzymałam i zrobiłam test.... wynik negatywny ( :-() chyba te wszystkie objawy to po prostu objawy zbliżającej się małpy @ a nie ciąży... ja wiem, że wiele z Was powie, że mam już dwójkę a niektóre z Was nie mają jeszcze żadnego dziecka... ale tak strasznie pragnę trzeciego dziecka... tak samo jak pierwszego czy drugiego.... :-( mam doła....
 
wróciłam właśnie od lekarza i mam zielone światło :-) nie musze nawet czekać na pierwszą @ . Pan doktor zrobił usg i powiedział że wszystko jest w porządku jajniki pracują nawet jest pęcherzyk . Jejku dziewczyny jak ja się cieszę :-D.
 
Miesiąc temu jeszcze byłam w ciąży... teraz to byłby początek 10 tc szkoda ale tak widocznie miało być.

kochana zobaczysz że wszystko będzie dobrze :) ja straciłam dzieciątko dwa tygodnie temu boli nadal ,ale najważniejsze jest pozytywne myślenie

gdzieś przeczytałam że "Nienarodzone dzieci nie odchodzą...one tylko zmieniają datę swojego przyjścia na świat"
 
Sailor_moon, agnieszka116 tak mi przykro, że straciłyście swoje maleństwa...aż trudno wyobrazic sobie co czuje matka po stracie upragnionego dzieciątka... i jak tu wierzyc w Boga...gdzie tu sprawiedliwosc.... sciskam Was z całego serducha
agnieszka116 wiesz jak przeczytałam Twoje słowa o nienarodzonych dzieciach to aż mnie ciarki przeszły... piękne to. i trzeba w to wierzyc!!! trzymam kciuki żeby się udało tym razem:-)
goko przykro mi z powodu negatywnego testu... znam ten ból... wiem co czujesz. ja patrząc z okna widzę swieżo uprane pieluszki i ubranka dzidzi kuzynki... dla mnie to terror... dziś się popłakałam...
 
goko też nie wytrzymałam i zrobiłam test negatyw i tyle tak uważam. Mam tam szary cień ale test ma złe opinie to pre-test nie polecam dziewczyny robi tylko nadzieje a ta szara kreska nie oznacza ciąży.:tak: jak za 2 dni @ nie przylezie zrobię inne dobry test tylko jaki polecacie?
 
reklama
NNo i super teraz tylko działać jest dużo dziewczyn co straciły fasolki ja też straciłam teraz była bym w 15 tygodniu i nadal jak się przypomni to smutno na sercu ale.trzeba żyć
A koniec smucenia mąż wykorzystany teraz idę wcinac popcorn
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry