Cześć Dziewczynki!
Wczoraj nie udało mi się zajrzeć, a tu już tyle zapisane
Czarni, Groszku - przykro mi, że się nie udało.
Co do testowania to mam mieszane uczucia bo za wcześnie może nie wyjść a w zasadzie może się okazać że jest za wcześnie, nawet jak nam się wydaje że to już jest późno

Wiem, że strasznie korci żeby testować, ale wiem też że to nie zawsze miarodajne.
Dziękuję za wszystkie gratulacje i dobre słowa

Wy mi tu wszystkie już gratulujecie, a ja wcale taka pewna nie jestem tej ciąży. Poszłam dziś na betkę z rana - wynik popołudniem. Zobaczymy. Pięlęgniarka słysząc mój poprzedni środowy wynik - 10 powiedziała "na dwoje babka wróżyła". I chyba ma rację, więc stresik i niecierpliwość jest.
Bałąm się nawet z rana siknąć, żeby nie zapeszyć i nie rozczarować się jakby się okazało, że znowu negatywny.
Do listy chyba się dopisywać nie będę. Ale może warto póki nie ma 100% ciąży. Termin miałam 5.02.2012. Diabli wiedzą co z tym @..
Nie mam jeszcze dzieci i póki co nikt mi nie rozrabia. A o imionach - zawsze marzyłam o Wiktorze (nie Wiktorii), a dla dziewczynki pomysłu mi brak..

Chociaż teraz chyba i z Wiktora zrezygnuję..

za długo czekał na swoją kolej i się przeterminował
