reklama
Ha-NN-aH
BB fan
ilonka
no tak to już bywa jak daje się dziecku wybór, często niestety wybiera butelkę.
Nie chcę pisać czarnych scenariuszy, ale to chyba będzie koniec twojego karmienia piersią.
Karmienie mieszane własnie z tego powodu jest ryzykowne.
Ja jak zobaczyłam że mała bardziej preferuje już butelkę, dawałam pierś na każde jej zawołanie, mleczko szybko powróciło i utrzymałam laktację i zero dokarmiania. Wiem ze łatwo powiedzieć, ale to jedyny sposób.
no tak to już bywa jak daje się dziecku wybór, często niestety wybiera butelkę.
Nie chcę pisać czarnych scenariuszy, ale to chyba będzie koniec twojego karmienia piersią.
Karmienie mieszane własnie z tego powodu jest ryzykowne.

Ja jak zobaczyłam że mała bardziej preferuje już butelkę, dawałam pierś na każde jej zawołanie, mleczko szybko powróciło i utrzymałam laktację i zero dokarmiania. Wiem ze łatwo powiedzieć, ale to jedyny sposób.
hej laski i ja się dołączam do pisania:-) chciałam już wczoraj to zrobić,ale nie mogłam sie doczekać na maila z linkiem aktywacyjnym , wchodzę dziś na pocztę i jest wiec i ja jestem
szalejecie z pisaniem jak za starych dobrych czasów;-) pozniej postaram się jakąś fote wrzucić , bo narazie muszę wyjść z domku, zajrzę później , a tym czasem pozdrawiam wszystkie!

witam mam za sobą ciężki dzień mały płakał bez powodu nie wiedziałam o co mu chodzi totalnie ,bo na rękach się uspokajał
,,,,nie dość że ciężki dzień był to w nocy też nie dał pospać wcale niedługo jak terminator będe chodzić hihi

KAROLINA1986
Grudniowa Mamuśka
Hanah
No pewnie że cię pamiętamy a jakby inaczej.
Z Kewinka to normalnie mała rozrabiaka. Ja mówię że to nie wolno a ten się śmieje i tak robi swoje.
O jedzeniu jego to już nie wspomnę taki z niego głodomór że hej. Dostał obiadek ja sobie zrobiłam rosołek i jem a on jak to zobaczył to zaczął marudzić że on też chce. No i oczywiście nawet nie mało i zjadł. Dosłownie laski ja muszę chować się z jedzeniem, nie mogę przy nim jeść bo on też od razu chce. Narazie zmykam bo muszę go powoli położyć do spania
No pewnie że cię pamiętamy a jakby inaczej.
Z Kewinka to normalnie mała rozrabiaka. Ja mówię że to nie wolno a ten się śmieje i tak robi swoje.
O jedzeniu jego to już nie wspomnę taki z niego głodomór że hej. Dostał obiadek ja sobie zrobiłam rosołek i jem a on jak to zobaczył to zaczął marudzić że on też chce. No i oczywiście nawet nie mało i zjadł. Dosłownie laski ja muszę chować się z jedzeniem, nie mogę przy nim jeść bo on też od razu chce. Narazie zmykam bo muszę go powoli położyć do spania
xTosia
Cudowna Haneczka
- Dołączył(a)
- 18 Październik 2008
- Postów
- 767
Dobry wieczorek :-)
Ojjj ja też jakoś ciężko przechodzę każdy dzień. Kurcze Anekha ja mam jedno dziecko i doba to za mało, a Ty
Normalnie podziwiam Cię. Dziś wróciłam wcześniej z pracy, a że mąż na 16:00 szedł to nawet biegiem zrobiłam obiadek, bo zajął się Hanią. Później zjadła mleczko i poszłyśmy na spacer, bo okazało się, że już prawie nie ma Bebiko i co...zeszłam pół miasta za mlekiem
poważnie. Normalnie chciał mnie szlag trafić, bo jak jest w sklepie to muszę normalnie wszystko wykupić, bo później nie ma szans
O 19:00 wykąpałam Hanię i chciałam jej dać butlę, a zrobiłam jej z kaszką bananową i okazało się, że jak wcześniej nie chciała tak teraz spoko je. Oczywiście skończyła po 60 ml. Więc ja ją do łóżeczka i idę myć gary, a mojej córci po 15 min.umyślało się, że ona jednak jeszcze głodna jest i z chęcią by zjadła
dobrze, że tak przeczuwałam i nie wylałam pozostałości ;-) Wmuciła jeszcze trochę i jako, że brzusio pełny poszła spać ;-) Teraz nastawiłam pranie i idę prasować, bo później się nie wyrobię.
A co do karmienia to u mnie było tak...jak poszłam do pracy to po powroci odciągałam mleko na drugi dzień i tak udawało mi się wydusić 120 ml. Hania rano jadła pierś, ok 9:00 moje mleko + dorobione modyfikowane, 12:00 obiadek, 15:00 mleczko i w mędzyczasie jakiś deserek, a jak ja wróciłam to do wieczora czyli jeden raz cycuś. Po jakimś czasie zaczęłam odciągać już tylko 60ml, a po moim powrocie z pracy Hania już nie chce cycusia więc chyba też zaprzestanę karmienia.
Oki lecę do prasowania. Buziolki
Ojjj ja też jakoś ciężko przechodzę każdy dzień. Kurcze Anekha ja mam jedno dziecko i doba to za mało, a Ty



O 19:00 wykąpałam Hanię i chciałam jej dać butlę, a zrobiłam jej z kaszką bananową i okazało się, że jak wcześniej nie chciała tak teraz spoko je. Oczywiście skończyła po 60 ml. Więc ja ją do łóżeczka i idę myć gary, a mojej córci po 15 min.umyślało się, że ona jednak jeszcze głodna jest i z chęcią by zjadła

A co do karmienia to u mnie było tak...jak poszłam do pracy to po powroci odciągałam mleko na drugi dzień i tak udawało mi się wydusić 120 ml. Hania rano jadła pierś, ok 9:00 moje mleko + dorobione modyfikowane, 12:00 obiadek, 15:00 mleczko i w mędzyczasie jakiś deserek, a jak ja wróciłam to do wieczora czyli jeden raz cycuś. Po jakimś czasie zaczęłam odciągać już tylko 60ml, a po moim powrocie z pracy Hania już nie chce cycusia więc chyba też zaprzestanę karmienia.
Oki lecę do prasowania. Buziolki
Ha-NN-aH
BB fan
Mmmm ja zajadam się ciasteczkami, jestem cała w okruszkach.
Karolina
no to tylko się cieszyć że Kewin ma taki apetyt, chyba było by gorzej w drugą stronę.
Martilla
witaj!!!!
xTosia
i tak długo wytrzymałaś, karmienie mieszane i do tego chodzisz do pracy, tylko podziwiać że nie zrezygnowałaś całkowicie.
Ja własnie miałam rozmowę z teściówką, trochę jej nagadałam, bo już mnie denerwowała, a ta o dziwo podeszła, pogłaskała i powiedziała żebym się nie gniewała jak mi daje jakieś uwagi. Normalnie nie poznaję

Karolina
no to tylko się cieszyć że Kewin ma taki apetyt, chyba było by gorzej w drugą stronę.
Martilla
witaj!!!!
xTosia
i tak długo wytrzymałaś, karmienie mieszane i do tego chodzisz do pracy, tylko podziwiać że nie zrezygnowałaś całkowicie.
Ja własnie miałam rozmowę z teściówką, trochę jej nagadałam, bo już mnie denerwowała, a ta o dziwo podeszła, pogłaskała i powiedziała żebym się nie gniewała jak mi daje jakieś uwagi. Normalnie nie poznaję


xTosia
Cudowna Haneczka
- Dołączył(a)
- 18 Październik 2008
- Postów
- 767
Ha-NN-aH
E tam długo, moja koleżanka w pracy na takim systemie jechała prawie rok
Kurcze jeszcze mi prasowanie zostało, ale się umówiłam z przyjaciółką na skype więc robię sobie małą przerwę. W sumie jutro od nowa prasowanie, bo właśnie pralka kończy prać
normalnie nienawidzę tego robić.
Co do teściowych to z moją nie jest tak pięknie...w sumie mieszka daleko, ale i tak potrafi nerwy zszargać porządnie.
E tam długo, moja koleżanka w pracy na takim systemie jechała prawie rok

Kurcze jeszcze mi prasowanie zostało, ale się umówiłam z przyjaciółką na skype więc robię sobie małą przerwę. W sumie jutro od nowa prasowanie, bo właśnie pralka kończy prać

Co do teściowych to z moją nie jest tak pięknie...w sumie mieszka daleko, ale i tak potrafi nerwy zszargać porządnie.
reklama
Andzia84
listopadowa Mama
- Dołączył(a)
- 19 Październik 2008
- Postów
- 659
Iza w końcu zasnęła.Ale mnie dzisiaj umordowała!Cały system dnia jej się rozsypał.Znów śpi po 2 razy dziennie,no i przez to później chodzi spać.ja jestem wykończona!
xTosia pewnie że zrób sobie przerwe z prasowaniem :-) Ja też tego nie cierpie hihihi :-) Podziwiam Cię że mimo wszystko po całym dniu bierzesz się za to,bo ja zawsze znajdę sobie jakąś wymówkę...ale co sięodwlecze,to nie uciecze...
Martilla witam Cię serdecznie ;-) Jak miło tu zobaczyć znajome twarze :-)
Ha-NN-aH gratuluje Pani magister :-) A jak Niunia?
Lecę się chyba wykąpać,później jeszcze butla Izulce i lulu :-)
A co do karmienia mieszanego,to jak Iza zasmakowała łatwości i obfitości picia z butli,to już jej się nie chciało wysilać przy cycku...Denerwowała sięi niecierpliwiła,a ja beczałam,bo jakoś mi tak przykro było...Myślę że przy następnym dziecku chyba bardziej uparta będę w walce o pokarm,bo teraz chyba sobie trochę też odpuściłam,bo te noce nieprzespane przez kolki itd...Może jakbym się bardziej postarała...Ach.. teraz to już za późno na gdybanie.
xTosia pewnie że zrób sobie przerwe z prasowaniem :-) Ja też tego nie cierpie hihihi :-) Podziwiam Cię że mimo wszystko po całym dniu bierzesz się za to,bo ja zawsze znajdę sobie jakąś wymówkę...ale co sięodwlecze,to nie uciecze...
Martilla witam Cię serdecznie ;-) Jak miło tu zobaczyć znajome twarze :-)
Ha-NN-aH gratuluje Pani magister :-) A jak Niunia?
Lecę się chyba wykąpać,później jeszcze butla Izulce i lulu :-)
A co do karmienia mieszanego,to jak Iza zasmakowała łatwości i obfitości picia z butli,to już jej się nie chciało wysilać przy cycku...Denerwowała sięi niecierpliwiła,a ja beczałam,bo jakoś mi tak przykro było...Myślę że przy następnym dziecku chyba bardziej uparta będę w walce o pokarm,bo teraz chyba sobie trochę też odpuściłam,bo te noce nieprzespane przez kolki itd...Może jakbym się bardziej postarała...Ach.. teraz to już za późno na gdybanie.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 111
- Wyświetleń
- 18 tys
- Odpowiedzi
- 753
- Wyświetleń
- 72 tys
Podziel się: