reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

tak zagotowalam je i tez dupa a ja porcjuje po sloiczkach od koncentratu pomidor. bo maja pojemn 200ml.Moja to wogole jest wybredna ostatnio w jedzeniu juz nawet mleka nie chce zageszczonego kaszka blyskawiczna, biszkopta na mleku niebardzo, zwyklej kaszki blyskawicznej tez nie i nawet bananem gardzi :confused:Ostatnio nie wiem kiedy wyszla jej dolna prawa dwojka...nie zauwazylam tego bo przewaznie patrzylam na jej gorne jedynki ktore sie wybijaja i wybic sie nie moga a ida jej dwie na raz,moze przez te zeby jest taka wybredna i lyzeczka jej nie pasuje i nawet smoczek od butelki,chyba jej kupie kubek niekapek i zobaczymy jak bedzie
 
reklama
Ewelka
Ja to normalnie z naszej zupy wyciągałam jarzyny, dogotowywałam mięsko (indyk, bo kurczak był be :tak:) i jakieś ewentualnie brokuły, brukselkę. Tylko tego nie za dużo bo mają intensywny smak. Mieliłam i dodawałam troszkę wywaru z rosołu i tyle.

Ehh, a ja 2gi dzień w pracy po urlopie i z jednej str. się cieszę, a z drugiej kurczę takie siedzenie w domku fajna sprawa :-D W pt. mąż znowu jedzie na weekend do Jarocina :zawstydzona/y: Za tydzień na Woodstock :wściekła/y: już mnie chce szlag trafić :-( za tydzień w pt.mamy wyjazd integracyjny z pracy i nie pojadę, bo męża nie ma :-( a trochę bym się wyluzowała.

No nic na razie spadam, mam nadzieję, że jak Hania zaśnie dostanę weny do pisania pracy mgr. bo już bym chciała mieć to za sobą :-(
 
Cześć laseczki
Ja tylko przyszłam się z Wami pożegnać na te parę dni A przy okazji się pożalić. A chodzi o to że oczywiście jak to u nas bywa mamy wyjazd w dłuższą trasę a nam nawala samochód :wściekła/y: normalnie szok. I to tak się zepsuł że już dzisiaj tego nie idzie zrobić bo sklepy pozamykane. Konkretnie to pasek od alternatora trzasnął. Więc nasz stoi w garażu i bierzemy samochód męża ojca. A mówię "jak to u nas bywa" bo w zeszłym roku dzień przed wyjazdem też nad morze zepsuła nam się klima i coś tam jeszcze i trzeba było szybko jechać do mechanika żeby zrobić jakieś obejście z kabelkami. Wtedy jeszcze jak na złość zamiast 5 godzin jazdy jechaliśmy 9 bo takie korki a do tego upał no i oczywiście brak klimy. No ale jak pech to pech a w sumie szczęście w nieszczęściu bo jak by tak w czasie trasy się zepsuł to dopiero by były jaja.
A co do mojego planu w sprawie Kewinka spania to nie za bardzo wypalił bo wczoraj późno poszedł spać a dzisiaj za wcześniej wstał i tak o 15:30 padł i spał do 17:00. Więc plan teraz taki że go przeciągnę tak do 1:00 i położę spać a do samochodu wezmę go na śpiocha. No mówię Wam dziewczyny że my to mamy pecha. Ciekawe co w przyszłym roku nam się zepsuje.

No nic zmykam kochaniutkie.
 
cześć dziewczyny!
dopiero dziś piszę,bo trochę mój net nawala jak jestem u mamy, ale podpięłam się pod jej i jest git:-) bo jak u meża rodziców jestem to w ogóle mogę zapomnieć o necie, tylko gg działa hehe

no więc nudzę się okropnie, gorąco jak nie wiem , mężuś nie ma dla mnie czasu , a mnie szlak jasny trafia, takiego do dupy urlopu to chyba jeszcze nie miałam ,
był plan żeby pojechać nad morze ( Karolinko miłego wypoczynku tak przy okazji życzę:-) ), ale niestety mąż robi ten głupi remont i nigdzie nie pojedziemy... Cholera jasna:-(
 
Martilla
świetnie to rozmumiem, mój M też ma urlop i przez całe dnie siedzi u nas kolega i chleją browara, jeden za drugim:wściekła/y::wściekła/y: a ja się nudzę. Znaleźli sobie zabawę że naparzają się piłką z całej siły w basenie i tak potrafią godzinę, no i oczywiście ja nie wejdę żeby dostać w głowę:angry:
 
hej
u nas taka parnota ze nie idzie wogole wysiedziec na dworze.Poszlabym z mała na podworko do cienia ale siedza sąsiadki rodzice ktorzy maja po 80 lat i blubraja ciagle bo ta matka mojej sąsiadki ma cos z glowa nie tak i wyzywa od suk kurew i takie tam az wstyd z nia siedziec.jak jej sie zalaczy tasma to potrafi ciagle gadac to samo przez caly dzien ehhh sasiad mowil ze po poludniu oni juz do domu pojda to ja z małą śmigne na dwor do cienia...
A u moich starych rozlozyli taki basen i tylko czekam kiedy wode naleja...ma duza pojemnosc i kilka dni po pare godzin nalewaja wody...Wiktorii kupili taki fajne kolo do ktorego wejdzie to nozki sie tylko mocza a reszta na wierzchu..
 
Ewelka - u mnie też strasznie duszno. Wczoraj późnym wieczorem była u nas okropna burza. Mój tata wracał do domu z pracy zamiast 5minut samochodem to 40minut. Dziś miał padać deszcz, a znowu zaczyna być gorąco. Wczoraj trochę opalałam się na balkonie, bo Damianek poszedł z moim bratem i moją siostrą na basen :tak: także miałam trochę luzu bo Nicolka też była wczoraj grzeczniutka. Troszkę się opaliłam, dziś chyba też wyskoczę na balkonik, żeby nabrać jakiegoś kolorku.
 
hej laski rowniez z parnej małopolski, okropnie jest- burza z tej duchoty bedzie ze hej


mi sie urlop juz konczy- od poniedzialku znowu polska ludowa :no::no::no:, przelecialy te 2 tygodnie o niczym, wczoraj naszczcie sie udalo mi wyrwac do zakopca ze znajomymi bo moj urlopu nie ma, przynajmniej jeden dzien urlopu byl taki jak powinien :tak::tak::tak:

a tak to dzieci zdrowe, dobrze sie chowaja hheh - wogole to okres mi sie gdzie zawieruszyl kilka dni:confused: jakby ktos widzial to prosze go przysłac do mnie ;p
 
reklama
hej hej wszystkim!

arla
no no, może się za kilka dni nam tu czymś pochwalisz ;-) kto wie heh fiu fiu się porobiło:-) a ja nawet nie mogę się starać o bobasa , bo mąż u swoich rodziców, ja u swoich , a na odległość się nie da:-) i przyznam ,że przez ten upał średnio mi się chce... ale z powietrza się dzieci nie biorą hehe

mam już dość wszystkiego, chcę wracać do wawy, bo tu mnie szlak trafia z nudów.. Boże jak ja nie lubię takiego siedzenia w domu... ech a mam nowy kostium kąpielowy i myślałam ,że na basen skoczymy.... a tu dupes blades :-(

hannah
wiesz co no te ich zabawy w basenie to chyba nie najmądrzejszy pomysł:-) ale czego to chłopy nie wymyślą:-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry