Ja tylko na chwilkę...
Marcy - wodniakiem aż tak się nie przejmuj, bo mój Damianek też miał wodniaka i sam mu się wchłonął...
ja nie szczepiłam dzieci (puki co) przeciwko pneumokokom, dlatego że nie są i nie byli ani w żłobku ani w przedszkolu.
Moja mała nabiła sobie dziś guza, ale na szczęście to tylko malutki guz... ciężko zostawić ją na chwileczkę samą. Jak siedzi sama na łóżku to od razu jest w pozycji do raczkowania i podąża w stronę podłogi. Gdyby się na nią nie zwracało uwagi pewnie nie raz spadłaby już z łóżka. W łóżeczku sobie siada i podciąga się na szczebelkach tak że sobie klęczy lub próbuje wstawać... Dziennie po około 5-10 minut jest w chodziku i ma z tego taką radochę że chętnie bym ją zostawiała dłużej, ale nie chce jej zaszkodzić więc musi jej wystarczać te 10minut biegania za bratem hihi... Mamy jeszcze jedną nowinkę (nie wiem czy już nie pisałam o tym)... kupiłam małej butelkę z Lovi z ustnikiem treningowym czy jakoś tak. Ale mała jakoś nie chce z niego pić. Otwiera buzię, chwilkę trzymie w buzi i wypycha języczkiem...
Dobra uciekam bo mnie młodzież z kompa wygania... ehhh.... co za życie! Chciałam dwójkę dzieci a mam czwórkę hihi...
pozdrawiam wszystkie!!! Buziaki dla maluszków!!!