reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

Andzia - w rewanżu on dał mi 1500zł żebym sobie "coś" kupiła. Oczywiście coś sobie kupię, ale puki co kupuję dla dzieci :-) Przed chwilką zamówiłam na allegro dla Nicoli : Śliczny__Śpiwór__Śpiworek do każdego wózka. (823868024) - Aukcje internetowe Allegro taki różowy.
Co do tego że mi się nieźle powodzi, to pewnie gdyby nie moje sposoby na "oszczędzanie" nie mielibyśmy takich świąt. Ale daliśmy radę trochę odłożyć, więc Święta będą fajne ;-)
 
reklama
Olka...zgasilas mnie totalnie!!az 4 kola wydac na jeden prezent!!normalnie myslalam ze spadne z krzesla jak to przeczytalam...Powiedz mi szczerze ile wy macie na miesiac kasy ze tobie sie udaje oszczedzac??moj maz ma 1600 na lape i nam ledwo starcza od 1 do ostatniego:sorry: Olka jak masz za duzo to daj mi troche bo ja jestem w potrzebie :tak:mnie sie przyda.... ;-)
 
dziewczyny, tylko błagam nie róbcie sensacji... PLIS!!!
ewelka - wydaje mi się że ja na bb jestem z tych "biedniejszych", my mamy na miesiąc więcej niż Ty no i nas ratuje to że płacimy tylko za gaz, resztę płaci mój dziadek. Więc z kasą mamy ok
 
Witam,

po pierwsze Agacjone gratuluje, fajnie ze przed zima przykryty domek !! To wazne, ładniutki:-)

Co do prezentów coż u Nas przez to, że ja robie świeta i spęd rodzinny posatanowilismy same słodycze :) oczywiscie Zuzu dostanie od kazdego pewnei po zabawce, a my z męzem kupujemy sobie ciepłe szlafroki z papauciami, a po świętach jedziemy tylko z męzem na tydzień na narty w Alpy (i wychodzi niedrogo, znajomi załatwiają nam miejsce) ;-)
Co do kasy to Olka niezle zaszalałaś, tylko szczerze częsc mozna taniej kupic i parametrowo to samo, za cholere nie dałabym tyle za kompa stacjonarnego do zabawy, Moja mama jest architeketem i takiego nie ma :-) My troszke inaczej oszczedzamy, znaczy złaozliśmy Zuzi fundusz i co miesiac 500-1000 zł, zalezy, a nie jest tak źle finansowo mimo kryzysu.....(mąż budzetówka),myslałam , że mi klienci pouciekają a przyszli nowi i nawet zatrudniłam od grudnia 2 nóweczki :tak:
W święta najwazniejsza atmosfera, grono rodzinne, zapach piernika itp. (kocham barszcz z uszkami).
Pozwoliłam sobie wyrazić moja opinie....ponieważ nie lubie zasady "zastaw się a postaw się" i tyle:tak:

Mykam szukać z męzem rodziny na Strona główna - Szlachetna Paczka od 2 lat robimy paczki, nic wielkiego a ciepło na serduszku:zawstydzona/y:
 
Ja teraz zażartuje masakrycznie, dobrze, że to zatoki a nie brr grypa (u nas zmarł 6-latek w instytucie) w TV była cisza, tylko na tv Kraków mówili :-(

Kochana herbatka z mailnkami, czosnek z mlekiem i miodem (fuj), ale pomaga, no i nie bierz nic na zatrzymanie kataru !
 
Ilonka jak napisałaś o czerwonym nosie to od razu mi się ten renifer przypomniał :-p
Kuruj się laska.Ale tak na marginesie,zatoki to uciążliwe cholerstwo...Przerabiałam niestety kilka razy :confused2:
 
reklama
Asia - ehhhh.... troszkę zazdroszczę tych Alp, my w tym roku niestety tylko do Czech na narty :sorry: nie mamy z kim Karolki zostawic i musimy jechać blisko, ale mamy nadzieję że w przyszłym roku znowu nam się uda w moje ukochane Dolomity pojechać i pośmigać na nartach :tak: my też oszczędzamy na funduszach dla dzieci i jakiś tam dla siebie mamy też ;-)

Ilonka - kuruj się kuruj... mi na gardło cytryna pomaga, całą na raz wypijam ;-)a ostatnio do nosa sobie biore to co Karolka - sterimar :-pi o dziwo pomaga mi :szok:

Olka - szalala szalała :-D nie lepiej laptopa było kupić :eek: mój mąż jest informatykiem i takiego sprzętu w domu nie ma :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry