reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

reklama
a ja wlasnie wciagnelam pyszniutkiego kebaba...maz z pracy wracal to ugotowal po drodze:-D:-D:-D
ja ilionka przytylam i to sporo...ale trzeba sie wziasc chyba hehehe jadlam duzo slodyczy i ciezkie jedzenie...typu spagetti. jakies sosy i te nieszczesne slodycze..ale juz nie jem slodyczy...:-D
 
W sumie to przed ciążą xs nawet na mnie wisiało.Jadłam wszystko w mega ilościach a nie mogłam przytyć....Wagę miałam taką,że o losie :-p No teraz za to,obżeranie mi nie służy :-p
 
Andzia - dużo ubrań noszę w rozmiarze XS, ale myślałam że to jest identyczna sukienka jak na aukcji, a ta modelka jest jeszcze chudsza ode mnie, no i myślałam że mimo że jest rozmiar S/M to sukienka wychodzi mniejsza. Ogólnie jakoś wygląda bardziej daremnie... Mój mąż powiedział, że wygląda trochę jak koszula nocna. ehhh....

wystawiłam nawet pozytywny komentarz, bo tak mnie zaczęła głowa boleć że nie mam ochoty się z nikim kłócić, po drugie jakoś nie lubię sporów, kłótni itp. W komentarzu napisałam tylko o bardzo szybkiej wysyłce i dobrym kontakcie. O tym jaki towar otrzymałam to już nic nie piszę, sama się wkopałam trudno :-( Mam teraz tylko nadzieję że uda mi sie wygrać tą drugą sukienkę, bo jak nie to chyba się załamię. Ta druga sukienka wygląda na bardziej porządną. Chwila... chwila... zaraz zobaczę sobie komentarze. Nawet nie spojrzałam, ale jestem czasem bezmyślna!:wściekła/y:

ulżyło mi - 100% pozytywnych komentarzy...
 
Ostatnia edycja:
Wiecie co ... chciałabym żeby istniał Grinch i w tym roku żeby nie było świąt :-(

Słucham tej kolędy i strasznie brakuje mi mamusi, a to już będą 4te święta bez niej ...

[video=youtube;1c-8oBv-JWw]http://www.youtube.com/watch?v=1c-8oBv-JWw[/video]



Wybaczcie moją samolubność:-(
 
Martilla
Zabrzmi to drastycznie, ale ... dobrze wiedzieć, że ktoś rozumie :-( Bez mamy święta nie są już świętami ... nie grają kolędy, nie czuć zapachów z kuchni ... nie ma wspólnych zakupów ... ehhh, staram się robić święta dla rodziny, ale brakuje mi tamtej atmosfery :-(:-(
 
Tosia
jak ktoś bliski odchodzi to później już niestety nigdy nie jest tak samo... Przykre to aż łzy same płyną po policzku , ale już nic nie możemy poradzić...:-(
Trzeba żyć dalej chociaż jest cięzko, chociaż pod góre, chociaż pod wiatr... I choć są chwile zwątpienia trzeba dać radę...\


"... i choć przygasł świąteczny gwar, bo zabrakło znów czyjegoś głosu, przyjdź tu do nas i z nami trwaj , wbrew tak zwanej ironii losu..."
 
Ostatnia edycja:
reklama
Martilla
Wiesz co jest najgorsze (a może nie najgorsze), że Hania jest podobna do mojej mamy :-( Czasem kiedy na nią patrzę widzę w niej mamę i myślę jaką wspaniałą byłaby babcią :-(Masz rację, że trzeba do przodu iść ale to takie ciężkie :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry