reklama

Sterylnie jeszcze?

reklama
My nie uzywamy butelek, bo Piotrus jeszcze cycoli, a kubeczki myje w zmywarce. :-p Smoczek - uspokajacz myje pod biezaca woda, na spacerze polewam woda z butelki, a jak spadnie w samochodzie, to mam zapasowy. Nie oblizuje, bo tez bym nie chciala, zeby ktos oblizal mi np. widelec. Nie mielismy jeszcze takiej sytuacji, ze Piotrus sie darl, a jedyny smoczek byl brudny, wiec nie wiem czy bym sie nie przekonala do oblizywania. ;-)
 
Z oblizywaniem to nie wiem na ile to prawda na ile to mit, ale jak byłem mały to miałem cały czas pleśniawki. Nie pomagały zadne leki i środki, w końcu mama odstawiła je i zaczeła oblizywac smoczek i ponoc od razu mi przeszły. Może to prawda że sa przeciwciała i organizm je przyswaja i jakiś plus tego jest?
 
nIE WIEM JAK Z OBLIZYWANIEM ,ALE czy moje dziecie uodporni sie kiedys ns wkurzajacy wszedzie kurz:-(:wściekła/y::szok:????????przeciez Misia jest zywa wszedzie jej pelno po umytej podlodze lata i nagle patrze a ona lapki brudne i do buzi,no bo zabkuje po jakims kwadransie psikanie,lzawienie i plamki no to do mycia leki i co zamknac ja w szklanej kuli czy co cholera mnie bierze juz:angry:
 
Pati teraz Misia jest jeszcze mala, ale zobaczysz jak bedzie wieksza i slowo "nie" bedzie oznaka wielkiego buntu, wtedy dopiero bedzie ciezko. Szkoda ze takie paskudztwo sie jej uczepilo.
 
Pati, na szczescie zazwyczaj dzieci jak sa starsze to sie bardziej uodparniaja na wszystko, wiec jest szansa, ze i Misiunia kiedys bedzie jesli nie calkowicie wolna od alergii to przynajmniej bedzie je lapiej znosic i tego Ci zycze :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry