reklama

Styczeń 2009

kurcze przerażacie mnie z tymi skurczami!! ja na razie nic takiego na szczęście nie mam. jedyne co mnie martwi to to, że dzidzia rusza się - owszem, ale wydaje mi sie że jakoś tak mało. jeszcze na dodatek ostatnio spałam z moją chrześnicą i w nocy kopnęła mnie tak od góry w brzuch. chyba nie za mocno bo mnie nie zabolało ale się obudziłam. :-(to chyba nie jest możliwe żeby zrobiła mu coś w nóżkę albo nie wiem ... a wizytę mam dopiero za tydzień w środę !!!
 
reklama
pierwszy porod ( wywolany ) wlasnie tak mi sie zaczal .
najpierw pare godzin wczesniej byly bole tylko miesiaczkowe caly czas , potem doszedl jeszcz ebol kregoslupa , i skorcze brzucha takie coraz bardziej bolace .
a brzuch twardy mialam caly czas . tylko na samym koncu brzuch zaczal bolec regularnie

dlatego teraz jak juz pojawiaja sie te bole miesiaczkowe to zaczynaja mnei pomalu niepokoic. Tylko , ze moj pierwszy byl wywolywany wiec moze to inaczej wyglada jak dzije sie calkowicie naturalnie
 
a ja nie mam juz zadnych skurczy...po prostu nic...twardnieje mi brzuszek od czasu do czasu ale poza tym kompletnie nic...powinnam do stycznia spokojnie dochodzic,ale w sumie to nigdy nci nie wiadomo moze sie cos zmienic z dnia na dzien...
jak na razie jedyne co mi bardzo dokucza to potworne totalne zmeczenie...ledwo dotkne sie poduszki juz spie, wstaje zmeczona mimo ze przesypiam noce, teraz w zasadzie jeszcze nic dzis nei zrobilam a juz mnie wszytskie miesnie bola i ogolnie czuje sie jakbym byla po calym dniu niezlego tyrania w pracy...
 
Emilka - moja koleżanka też nie miała żadnych skurczy i jak była na wizycie dwa dni przed planowym terminem porodu lekarka powiedziała Jej że jeszcze długa droga przed Nią ... a urodziła w terminie - i żadnych skurczy nie miała tylko Jej wody odeszły i dopiero w szpitalu zaczęła mieć skurcze ;-)
 
Moja koleżanka, ta co rodziła w październiku, nie miała żadnych skurczy, tylko jej wody znienacka odeszły na 5 dni przed terminem. Pojechała do szpitala i po paru godzinach dostała oksytocynę, bo skurczy nadal nie było.

Z innej beczki: gdyby ktoś się nudził przed komputerem, a chciał się wczuć w świąteczny nastrój, to dostałam linka od koleżanki na stronkę: Make-a-Flake - A snowflake maker by Barkley Interactive - wciąga :-)
 
Anik świetnie, że jesteś w domku:-)Teraz dbaj mocno o siebie i niech Mąż biega wokół Ciebie;-)

U mnie brzuszek często twardnieje, szczególnie jak się przemęczę, wtedy odpoczywam i po godzinie- dwóch zazwyczaj przechodzi. Lekarz powiedział, że tak może się teraz zdarzać. Ja następną wizytę mam na 20 grudnia, a potem na 3 lub 7 stycznia, dziś się dowiem, a potem to już czekanie na wielki dzień:-) Na razie szyjka zwarta i nic nie wskazuje na przedwczesny poród..
 
Podejrzewam, że ile nas tu na forum, każda nas inaczej opisze zblizający się poród, u jednej będą skurcze u drugiej nie, u kolejnej odejdą wody, inne będą miały przebijane. To tak indywidualna sprawa :tak:
I tak najbardziej przeraż mnie to czekanie, a może jutro, za tydzień, albo za dwa a moze w terminie, albo po :-( Ja idę 10 grudnia na wizytę, później chciałbym przed świętami i przed sylwesterm (piszę że chciałbym - bo w każdej chwili może być już po :tak::tak::tak:)
 
Anik nareszcie jestes :-D Nie prasuj ubran!! Mąż tez ma 2 rece i to wcale nie gorsze, niz Ty. Oni twierdza, ze nie potrafia tak dobrze jak my sprzatac, bo im sie po prostu nie chce-maja fajną wymowke. Jakby sie zabrali porzadnie do roboty, to mysle,ze niektore rzeczy zrobiliby nawet lepiej niz my. Chociaz z drugiej strony Cie rozumiem- nie wyobrazam sobie co bedzie z domem, jak ja pojde rodzic i mnie pare dni nie bedzie. Dom brudem zarosnie :-(
Ja bolesnych skurczy nie mam, tylko jak za dlugo chodze lub sprzatam, to mi brzuch twardnieje. Dzisiaj mam usg o 19stej. Ciekawe, czy wszystko ok. Troche sie boje.
 
reklama
Oj to ja muszę pochwalić mojego męża. Cudownie sprząta, jest bardzo dokładny, wręcz pedantyczny. Wiem,że raczej nie będę miała z tym problemu.
Co mnie bardziej przeraża.to pępkowe, bo coś tu z przyjacielem przebąkiwali na ten temat................jeny nie chcę skacowanego faceta, który przyjedzie do nas do szpitala!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry