• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2009

reklama
Witam wszystkie styczniowki!
Ciekawe czy mnie jeszcze ktokolwiek pamieta??
Dawno, dawno, dawno nie zagladalam, bo ciagle malo czasu na wszystko:-(
A juz ostatnio to w ogole na nic... Ostatni tydzien spedzilam w szpitalu z... GRYPA!! Dostalam goraczki na maxa i nic nie pomagalo, w szpitalu okazalo sie, ze dzidzi serducho od tej goraczki bilo jak szalone no i mnie trzymali tydzien i 3 razy dziennie na ktg... Ale juz jest ok.
Za to teraz maz "umierajacy" z ta sama grypa, a ja mialam odpoczywac!!! No a wiecie same co to znaczy chory chlop!!! Zwariowac mozna!!! Juz naprawde nie mam sily a jeszcze Ella wariacji dostaje bo ciagle w domu i w domu:baffled:
No i sobie pomarudzilam....
Pozdrawiamy z calych sil wszystkie styczniowe mamusie i zyczymy zdrowka i "donoszonych" dzidziolkow!!!!!:tak:
 
Dołączam się do rady Rondzi - jak nie chcecie rodzić przed świętami, to podarujcie sobie roboty sprzątalnicze. Tydzień temu moja znajoma umyła okna i wieczorem tego samego dnia wylądowała na porodówce. Jednym słowem - okna wyłącznie w celu wywołania :-)
 
A ja nie wiem czy to z powodu dzisiejszego doła i paskudnego samopoczucia, choć szczerze powiedziawszy to od paru dni mnie tak trzyma, w czwartek mam odstawić wszystkie leki i wiecie co mam już dość mogę rodzić choćby w piątek. Może głupia jestem ale już nie mogę, wszystko mnie boli, wszystko drażni, mąż i dzieci działają na mnie jak płachta na byka. A świąt w tym roku to wogóle dla mnie by mogło nie być. Chodzę , narzekam i ryczę po kontach.
 
reklama
Mnie to umycie okien bardzo kusi..jak się siedzi w domu i ma takie brudne okna to naprawdę zaczyna to przeszkadzać!
Mam nadzieję że mąż w końcu będzie miał wolne w sobotę i się za to weźmie!! :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry