reklama

Styczeń 2009

reklama
Ja też świezo po wizycie...wczoraj byłam u swojego lekarza. Miałam KTG, skurczów brak, tętno dzidzi Ok.
A potem mnie zbadał, o matko, dziewczyny!!! jak to bolało:-(zbadał mi szyjkę, jest już skrócona i bardzo miękka a dzidzia bardzo nisko, pcha się główką. Rozwarcie na 1 palec, powiedział że 2 by wepchnoł, ale już nie chciał na siłe, bo ja sie prawie popłakałam, tak mnie to bolało:-(. Jeszcze nigdy badanie mnie tak nie bolało i dostałam takich bólów jak w drugim dniu okresu (dla mnie to zawsze najgorsze). Powiedział,że mogę krwawić po tym badaniu.
Wróciłam do domu i się cieszyłam że jednak nie krwawię. Obudziłam się o 3 rano. Bóle straszne, no i oczywiście krew, śluz, brązowe wydzieliny i jakieś skrzepy. Tak się teraz przestraszyłam. Słabo mi i wogóle.....panika, że to już się zaczyna.
Mam wizytę w poniedziałek, ale powiedział, że w każdej chwili się może zacząć.
No i przed chwilą jeszcze biegunka:szok:
Jezu, jak ja się boję:zawstydzona/y:
 
Magdalen nic sie nie martw napewno będzie wszystko ok.:blink:
Wszystkie musimy przez to przejść ale juz niedługo będziemy tuliły nasze maleństwa.:happy:
A swoja drogą to co się tak "wyrywasz";-)- mamy podobny termin, nie lepiej jeszcze chwilke poczekać może się ociepli:-D Ja to naprawde zostane sama na koniec m-ca:baffled:
 
Magdalen - nic się nie bój, każda z nas ma takie obawy, a przecież strach nic nie pomoże. Wprost przeciwnie może zaszkodzić. Najlepiej podejść na luzie. Trudno co ma być, to wiesz... będzie. Powinnaś się cieszyć , bo idzie zgodnie z planem masz rozwarcie, itp... Urodzisz pewnie naturalnie i szybko. Tego też życzę Tobie i wszystkim przyszłym mamom , zwłaszcza styczniowym ;) życzę

Czekamy na relacje. pozdrawiam
 
cześć dziewczynki, ja nadal z brzuchem ;-) wczoraj miałam takie dziwne bóle, nie męczyły mnie jakos za specjalnie, ale brzuch był taki jakis jak nie mój.... taka twarda kulka :sorry2: i pobolewał zwłaszcza na dole, czasem takie ciagniecie poczułam - ale Wy o takich bólach to już dawno temu pisałyście :sorry2: na razie czekam na jakiś ruch maleństwa....
 
Mia - "poród na wesoło" - jest GENIALNY :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Można urodzić ze śmiechu. Dawno się tak nie ubawiłam.
Cieszę się, że to przeczytałam. Jak będę leżeć na porodówce to sobie przypomnę te historie i pewnie się uśmiechnę jeszcze raz......
 
Magdalen nie boj sie...każda z nas przez to musi przejsc, kazda z nas sie boi jak nie samego bolu to o dzidzie...ale co ten strach nam da...ja mialam dzis potworne bole, najchetniej walnełabym sobie w łeb zeby tylko na chwile stracić przytomność i odpocząć od bólu...ale wiesz co jak sie brałąm w garść uspokajałam, skupiałam na oddychaniu tak jak uczyli w szkole rodzenia to naprawde pomagało...bolało nadal ale tak całkowicie znośnie, tak tylko że czułam po prostu i tyle...a jak zaczynałam panikować/popłakiwać nawet to ból był niewyobrażalny i każda sekunda mnie dobijała...grunt to wziąść sie w garść, nie panikować, podejść do tego na spokojnie, skupic sie na tym co sie dzieje , co nam proponują położne, co nam pomaga i pamietać że nasze dzieciaczki też przez tą przechodzą z nami więc jak my bedziemy panikować to kto ma je wspierać? a one wyczuwają przecież nasz nastrój...
ale walnełam kazanie;-)
jakiś dobry humor mam dziś..ale pewnie za chwile ja bedę tak panikować hihihi
Magdalen trzymaj sie!
 
poletka nie zostaniesz sama na koniec miesiąca bo ja tez mam termin na koniec a towarzystwo się wykrusza
magdalena biegunka do naturalne oczyszczanie się organizmu i ten brązowy śluz to pierwsze oznaki

ja miałam straszne bóle po swiętach aż się połozyłam na przedpokoju bo doturlać się niemogłam do pokoju przez 3 godziny myslałam że pękne ale mineły na wizycie dowiedziałam się ze szyjka się skróciła i jest rozwarcie , a ostatnio jak byłam to moja szyjka jest taka długa że chocho i sobie jeszcze pochodze , możliwe że przejde ze styczniówek na lutówki jak tak dalej bedzie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja już pomałau się załamuję, termin porodu miałam na 3.01, dzis na ktg 1 skurcz mi sie pojawił jakiś i tyle. Po badaniu lekarz stwierdził, że szyjka jeszcze długachna, nic nie wskazuje na poród.............mój organizm w ogóle nie przygotowany do porodu. Mam dość!!!!!!!!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry