reklama

Styczeń 2009

reklama
Wróciłam właśnie z KTG i jestem strasznie wnerwiona!!!:wściekła/y::angry::angry::angry::angry:
Wywiesili kartkę, że odwiedzin tylko w okreslonych godzinach chyba 10-19 i tylko na świetlicy!!! Przecież po cc nawet nie wstanę a co dopiero żeby do świetlicy dojść:wściekła/y: Nie wyobrażam sobie żeby mój mąż zobaczył się ze mną dopiero w drugiej dobie po cc!!! Dochodzi jeszcze kwestia opieki no i pomocy przy dziecku- z pierwszym nawet nie miałam siły wstać żeby go podnieść do karmienia!!!! Czy oni mają takie prawo zakazania opieki rodziny?????
 
o matkooo, ale Małą dała mi dziś popalić, ma łóżkowstręt :eek: Co ją odkładam ona się zaczyna naprężać, machać nóżkami i łapkami zaczyna się ryk........ Chce się przytulać i koniec. Spała dziś niewiele, po 15 minut jak tylko się orientowałą że jest w łóziu ...... powtóka z rozrywki. Przed chwilą padła, już się tak zmęczyła :sad:.... trzy wzięcia na ręce - odkładanie i śpi. Ciekawe na jak długo........
 
no i wlasnie dlatego my z mezem sobie seans filmowy urzadzilismy dzis...ogladamy film za filmem, nazarlismy sie spaghetti...teraz maz robi tosty a ja ide pod prysznic bo mnie kregoslupek boli a ciepla woda troche łagodzi...potem meza wymecze to mi masaz strzeli:-)
 
reklama
poletka - u mnie w szpitalu na oddział noworodkowy nikt nie miał wstępu! w [pierwszej dobie po cesarce nie widziałam nikogo z rodziny, córcia była przy mnie na łóżku, w pierwszej dobie jak leżałam plackiem dokarmiali Ją butlą :-( na drugi dzień, jak juz kazali wstać to karmiłam cycem - ale miałam mało pokarmu więc też Ją dokarmiali, a do rodzinki musiałam wychodzić z Małą do takiego przejścia między oddziałami - beznadzieja :-( ale na szczęście szybko minęło ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry