Cześć Dziewczyny, Duch z Zaświatów czyli Melulu jeszcze żyje :-)
Moja Młoda po raz pierwszy chyba dzisiaj zasnęła w dzień na klasyczne dwie godziny, aż się odważyłam odpalić komputer (do którego mi straaaasznie nie po drodze). Normę snu odrabia na spacerach (niestety nie wyprodukowali jeszcze wózków z internetem, więc z forumowania nici) i w częściach piętnastominutowych, tudzież w nocy. A najchętniej na łóżku z mamusią przy cycu. Stąd nie ma mnie "w eterze".
Ogólnie u nas wszystko ok, poza tym, że zaliczamy kolejne problemy wieku dziecięcego - a to kolki, a to pleśniawki, a to nie rośnie itp. Karmię piersią, chociaż już mamy za sobą pierwszy kryzys laktacyjny (dwudniowy, więc nie sięgnęłam po butelkę i całe szczęście). I sama już nie wiem, co nadrabiać na forum, bo to, że nie nadrobię wszystkiego, to jest pewne.
W każdym razie buziaki i uściski dla wszystkich znajomych :-) Jeśli mi się dziecko ureguluje na stałe, to będę się pojawiać częściej. Na razie wolę odsypiać, kiedy ona śpi ;-)
A dla znudzonych Mam, których dzieci grzecznie śpią trzy godziny między karmieniami (są tu takie? ;-)), szczątkowe wieści od nas pojawiają się na blogu Majki, pisanym głównie przez tatusia - link w podpisie. :-)