Tak tak mamy dzisiaj półurodzinki. Az trudno uwierzyc ze to pol roku temu bolalo. Akurat krzesełko przyszlo to syn ma prezent. Nie wiem ile wybule na cale urodzinki jak polurodzinkowy prezent tyle kosztowal. Ale krzeselko serdecznie polecam. Pieknie oko cieszy i super pomyslane sa wszystkie mechanizmy...
A propos bolenia... Syn dostal zatwardzenia cholera wie od czego. Chyba soczek bobovity nie jest tak skuteczny jak hip.. No wiec dalam dziecku czopek w tylek i twarde kupsko zaczelo sie przeciskac.. I przysiegam moj syn rodzil. Co steknal i parl to darl sie wnieboglosy. I co zrobila wyrozumiala mamunia? Masowala synkowi brzuszek i powtarzala: krzycz krzycz mamusie tak samo pol roku temu bolalo.. ;-)
A na marginesie chlopy to jednak cienkie sa. Co to jest takie kupsko w porownaniu z 3150 g ;-)