izkab
matka wariatka
- Dołączył(a)
- 4 Czerwiec 2008
- Postów
- 943
Karola mnie dzisiaj załamała - posadzilam ja na nocnik i na chwilkę wyszłam (no dosłownie 10 sek). Przychodzę, a moje dziecię siedzi obok nocnika i rączką w nocniku grzebie
nie zdążyłam dobiec, a rączka wylądowała w buzi
dobrze, że kupska nie zrobila
no nie mogę jej na sekundę z oczu spuscić, nie wiem kiedy opanowała schodzenie z nocnika (a siedzi na nim z pieluchą, rajtuzami i spodniami po kolana) 
nie zdążyłam dobiec, a rączka wylądowała w buzi
dobrze, że kupska nie zrobila
no nie mogę jej na sekundę z oczu spuscić, nie wiem kiedy opanowała schodzenie z nocnika (a siedzi na nim z pieluchą, rajtuzami i spodniami po kolana) 
No Karolcia jest niesamowita :-) Faktycznie dobrze, że kupki tam nie było
ale to przez wyjazd, bo nie mieliśmy krzesełka do karmienia i żeby ja nakarmić sadzaliśmy ją na nocniku - tylko w ten sposób spokojnie siedziała i jadla
no ale wróciło do normy - dzisiaj pielucha znowu sucha 
A ja jakoś boję się z Olą wychodzić 