reklama

Styczeń 2009

reklama
ja jak byłam na wizycie ostatniej, lekarz mnie zbadał ginekologicznie i przyłożył takie urządzenie do brzuszka, żeby usłyszeć bicie serduszka, ale nie bardzo było słychać, więc zrobił mi usg i tam tylko było widać jak serduszko bije, ale słychać nie było, jakaś stara maszyna chyba :))
a mam pytanko, czy myślałyście o szkole rodzenia? czy warto iść na nią? od kiedy się powinno chodzić?
 
Ja dzisiaj dzwonilam do szkoly rodzenia. Powiedziano mi,ze najlepiej zapisac sie na pazdziernik-listopad. Mam zadzwonic we wrzesniu, bo wtedy beda zapisy :-)
 
Ja nie chodziłam do szkoły rodzenia, troche żałowałam, ale teraz nie pójdę, bo nie czuje takiej potrzeby, będę polegac na doświadczeniu które nabyłam :-p. No chyba żeby mi ktos zafundował, to może bym sie zdecydowała :-p.
 
no ja właśnie nie wiem czy iść czy nie iść na tą szkołę rodzenia... w sumie teraz jest mnóstwo przeróżnych artykułów na temat niemowlaków, poza tym mamcia też coś pomoże :)) bo jeśli o poród chodzi, to szkoła i tak mi nie wiele da, bo na 99% będę mieć cesarkę :) a drugim minusem jest to, że musiałabym sama chodzić, bo mężuś pracuje w innym mieście :(
chyba nic mi się nie stanie, jak nie będę na to chodzić :)
 
ja też nie pojde chyba do szkoły rodzenia mimo iz mam za darmo ..ale samej to tak niefajnie..moj chlop tez pracuje do poźna..a poza tym tez chyba bede miec cesarke :-)
 
ja też nie pojde chyba do szkoły rodzenia mimo iz mam za darmo ..ale samej to tak niefajnie..moj chlop tez pracuje do poźna..a poza tym tez chyba bede miec cesarke :-)
O, faktycznie! Wiecie co, chyba ciąża mi padła na głowę, ale jak dostałam zwolnienie, to sobie pomyślałam, że super, będę miała czas na szkołę rodzenia nawet przed południem! A przecież mój mąż nie ma zwolnienia, więc żadne przed południem. O tym jakoś nie pomyślałam @@
Ale generalnie do szkoły chciałabym pójść, przede wszystkim żeby się poczuć pewniej, bo miałam w życiu straszne szczęście zdrowotne - nigdy nie byłam w szpitalu, nawet nogi nie miałam skręconej, więc stałam się straszną panikarą, jeśli chodzi o choroby poważniejsze od kataru... Boję się szpitali panicznie, nie wiem "z czym to się je", jak się przygotować, itp., więc liczę, że informacje ze szkoły rodzenia chociaż trochę pomogą mi jakoś się w tym odnaleźć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry