reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Styczeń 2009

Celinka - doskonały wątek :-D
zaraz sobie poczyta, do porannej kawusi.

Ja mam iść do szkoły rodzenia dopiero po 33 tc :-( a tu widzę że część dziewczyn już zaczeła regularnie uczęszczać na zajęcia :happy2:

Anik - ja idę po 31 tc, więc nie tak dużo wcześniej od Ciebie.
ale co poradzić - mamy w mieście jedną szkołę i jak dzwoniłam na początku września to się okazało, że mam szansę dopiero na edycję zimową się zapisać.
u nas jest to cykl siedmiu spotkań - co tydzień - i położna przez telefon mówiła, że musimy się do Świąt uwinąć.
więc - jestem tak na styk z tą szkołą i mówiłam już Młodziakowi żeby siedział spokojnie, bo matka jest nieukiem póki co, więc musi poczekać aż skończę szkołę ;-)
 
reklama
A u nas szkoła rodzenia po prostu fatalna...są to tylko 4 zajęcia...1-1,5h położna czyta praktycznie wsyztko z kartki więc szczerze mówiąc więcej dowiaduję się tu od Was na forum ( za co jestem bardzo wdzięczna) miały być ćwiczenia ale na sali nie am na to miejsca bo są wszędzie porozwalane stoły i ławki...szczerze mówiąc nie tak sobie to wyobrażałam...w sumie dałam tylko 50 zł ale mogę stwierdzić że nie było warto..!
 
uuuu Klaudia - no to faktycznie średnia ta wasza szkoła:baffled:

ja nie wiem jak jest u mnie, bo nie rozmawiałam z żadną dziewczyną, która chodziłaby ostatnimi czasy.
tych co chodziły 6 lat temu nie pytam, bo wiadomo, że mogło się sporo zmienić.
jakieś zajęcia z oddychania chyba mają być, bo mi położna kazała przynieść zaświadczenie od lekarza, że nie mam przeciwwskazań do ćwiczeń ;-)
 
aga_q - ja wrócę do drażliwego tematu płatków mydlanych ;-) mam sporo ciuszków od kuzynek po ich dzieciach i te ciuszki były prane, więc na spróbę chciałam je tylko odświeżyć i przeprałam parę w rękach w tych płatkach i nic się nie stało :-D te ciuszki, co mam w pudłach nie będę prać w pralce - bo szkoda w sumie tyle czasu je prać - one i tak były prane zanim trafiły do pudeł, więc dla odświeżenia je przepiorę ;) a tych ze sklepu mam mało - raptem 10 sztuk wszystkiego - więc jeszcze przemyślę jak i w czym je uprać :tak: no, a moja kumpela, co w listopadzie będzie rodzić wszystko w płatkach prała - włącznie z rożkiem i kocykami i nic jej się z ztym nie zrobiło - kolorów nie straciły, ani nic - więc nie jest tak źle ;-)
 
:-D Mamajakty - dla mnie to nie jest drażliwy temat.
mamy inne podejście do kwestii prania i tyle :tak:
ja poprostu nie mam zaufania do prania w mydle - może niesłusznie.

Kochana - i tak podziwiam, że Ci się chce w rękach prać - w sensie co innego jest wyprać sobie w łapkach pończochy czy jeden sweterek, a co innego całą wyprawkę dziecinną ;-)
 
heh - na razie takie ręczne pranie sprawia mi frajdę - takie miniaturowe ubranka i w ogóle - zobaczymy na jak długo - tak na dobre prać zacznę, hmm, myślę, że jakoś w listopadzie :tak:
 
Małpko - ja juz w sumie sie zdecydowalam na te zolta. Znalazlam tez z necie na www.wyprawki.pl ale chce najpierw obejrzec w realu. W ogole wczoraj mezu pokazal liste co musimy kupic bo jego zdaniem raz ze mamy czas a dwa ze przeciez tyle jest po Michasiu. Straszna sknera sie zrobila. Ale jak zobaczyl liste to powiedzial ze chyba czas zaczac robic zakupy bo sie pozniej posr... na raz..

Mamkjaty - podziwiam. Panie reczne, brawo! JA wczoraj wypralam dwie pralki a jeszcze ze trzy zostaly. Jakbym to miala recznie odsiwezac to chyba bym sie poplakala. Ale jestem spokojna, przejdzie Ci, w styczniu na bank. JA tez tylko odswiezam wiec wlaczam na krotki program Woolmarku i po 50 minutach sa pachnace i odswiezone. Z tego co wiem to nasze matki platkow mydlanych uwazaly glownie do gotowania ciuchow. JA bym sie bala ze za slabo mydlo wyplucze z ciuchow.. Daj znac jak ci przejdzie kochana!
 
Rondzia - na pewno szybko mi się to znudzi - ja tak mam ze wszystkim, niby się na cos napalę, porobię trochę i już mi się nie chce :-p

śliczna jest ta pościel - dajcie znac jak będziecie ją już mieć - czy fajna bawełna, czy się opłaca ją kupic i takie tam - ja nie mam gdzie tak na żywo sprawdzić, więc czekam na Waszą opinię :-D
 
reklama
Dziewczyny, dzięki za trzymane kciuki :) Nie znam szczegółów, ale kumpela już o 20:20 wysyłała sms'y ze zdjęciem synka. Zważywszy na to, że między 9-10 rano dopiero powoli pakowała się do szpitala (odeszły jej wody, ale nie miała jeszcze skurczów), to jakoś bardzo długo się nie męczyła, w dodatku było to 5 dni przed oficjalnym terminem. No i z synkiem wszystko w porządku! :-)
A w ogóle to ona miała "kinder-niespodziankę" - do końca nie chcieli znać płci!!!
 
Do góry