no to faktycznie lepiej pojechać i skontrolować,dobrze,że już nie wymiotuje!
też Alex mi się rozchorował.całą noc nie spał tylko płakał,że go gardło boli,nie mógł śliny połykać i nad ranem zwymiotował.marudny strasznie,dałam mu nurofen i mówi,że już go nie boli.na śniadanie kasze manne z owocami mu jakoś wcisnełam,ale obiad cały zwymiotował,ba-nawet węcej niż zjadł,z nosa mu cieknie nieustannie...teraz usnął,ech żeby mu szybko przeszło,może to piątki wychodzą...
widać,że mamjakty pracuje,bo nikt tu już nie zagląda;-)