Tylko ze o to chodzi ze mi proponuja rodzienie nie w szpitalu tylko w puncie poloznych. Nie maja tam nawet dyzurnego lekaza. Dopiero w razie komplikacji przewoza do szpitala odleglego o 20km. Warunki sa tam chyba duzo lepsze ale nie ma mozliwosci ani cesarki, ani anestezjologa ani intensywnej opieki nad noworodkiem. Czyli jakby cos bylo nie tak to zanim zareaguja to minie co najmniej 30 min