reklama

Styczen 2011

a ja od kilku godzin robię albumik dla Alusi, buty wypastowałam, spakowałam mężowi torbę z naszymi rzeczami na wyjście ze szpitala i ogólnie już nie wiem co mam w domu robić.
u mnie nadal bez zmian, oprócz ciągle twardniejącego brzucha i zgagi żadnych symptomów zbliżającego się porodu :-(
spadam dalej robić, fajnie że mamy następne dzieciaczki :-)
 
reklama
I ja melduję się 2w1... Właśnie wróciłam z ktg - jak zwykle skurczy brak... :-(
Od męża strony rodzinka to już się denerwuje, że nie leże w szpitalu pod obserwacją, bo u niech był przypadek, że jedna przenosila tydzien i straciła maleństwo... Sama już nie wiem, jutro mam wizyte u swojego gina to z nim pogadam, bo on chce mnie położyć w poniedziałek jak coś..
Mało nas ciężarówek już zostało... Ajajaj...
Miłego dnia! Ja idę na obiadek...
 
szalom ja przenosiłam równy tydzień i małej nic nie ma:) i poród nie wywoływany ale samoistny więc nie ma czym się stresować aczkolwiek zawsze lepiej być pod obserwacją ale ja w szpitalu to depresji dostaje więc wolałam czekać w domu
 
A ja podjęłam decyzję,że jednak dzisiaj pojadę do szpitala,może od jutra rana podejmą jakąś decyzję w sprawie przyspieszenia.A po za tym szpital który ma dzisiaj dyżur bardziej mi odpowiada niż ten który będzie miał jutro.Także dziewczyny trzymajcie kciuki,bo wolałabym aby nie odsyłali mnie do domu jednak pod okiem specjalistów zawsze bezpieczniej.
Powodzenia w obsłudze maluszków mamusiom obecnym,a nie rozpakowanym powodzenia.
 
wiecie co ja teraz mam malego stracha bo im blizej porodu tym czesciej mysle o tym, czy dzidzia bedzie zdrowa :-(. pozatym zaczyna mnie swedziec pod kolanami, uda i rece i cos mi sie wydaje ze w piatek zaliczymy szpital jak tak dalej pojdzie :no: a szczerze nie usmiecha mi si siedziec nie wiadomo ile w szpitalu. plus jest taki, ze w piatek moj lekarz ma dyzur i sam mnie zapraszal jak co zobaczymy jak bedzie jutro. no i martwie sie o michasie jak ona to nasze rozstanie zniesie jakbym musiala dluzej polezec w szpitalu. eh same problemy pod koniec
 
ale gogi8 szybko poszło :-)
tylko moja Alicja jeszcze do kompletu brakuje :-)
ja już nie mam co w domu robić, ostatnia strona albumu zaraz skończona i to na tyle z mojej listy :-)
już też niecierpliwa się robię, niewiele nas zostało
 
Malutka każda z nas się martwi, dziwne by było jakbyśmy całkiem na lajcie podchodziły do zdrowia naszych maluszków. Jak tylko czujesz, że powinnaś jedź do szpitala... ja myślę, że Michasia prędzej czy później będzie musiała przywyknąć do tego że ma rodzeństwo i że mamusia nie jest już tylko wyłącznie jej. Mam nadzieję, że ten okres przebiegnie w miarę bezboleśnie dla was. Może się zakocha w bobasku i będzie Ci pomagała:-)
 
reklama
no ładnie kolejna Wrocławianka rozpakowana... gratuluję:-)

A JA??? :-( chyba będę chodzić do Wielkanocy - szwagier to już się dopytuje czy ja w ogóle w tym roku planuję rodzić:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry