Ja jednak nie będę dawać tego co my jemy, tak jak pisałam, jak skończy rok to nie ma problemu, będę troszkę mniej przyprawiać i będzie jadł z nami, ale wczesniej nie ma mowy. Chce Wam tylko powiedzieć że kiedyś nie było tyle chemi w jedzieniu co teraz wiec skoro Maciej może jeść do roczku nie posolone zupki bo jestem w domu i mogę mu ugotować to tak będę robić.
Moja mama też o glutenie nie słyszała, a mi mówiła że skórę od chleba dawało się po ukonczeniu 6 miesiąca, ale Nas moja mała długo karmiła tylko piersią wiec nie kombinowała z jedzeniem.
Ariska - piszesz że jadłaś wszystko od 5 miesiąca i że jesteś zdrowa, ja też jestem zdrowa, ale znam ludzi co są chorzy w młodym wieku na wiele chorób i nikt nie tłumaczy im tego że choroba jest uzależniona od tego co jadł w młodości, tak jak pisze gdynianka, zgadzam się z nią. A pogadamy za 20 lat i zobaczymy czy wtedy nie wyjdą choroby, bo teraz jesteśmy piękne i młode i organizm radzi sobie, po 50tce może być już różnie.
Maciej pełza, przewraca się z brzuszka na plecki i z plecków na brzuszek jak szalony, zaczyna raczkować i wybija nóżkami do stania
