C
claudia4you
Gość
Ja swojemu powiedziałam, że nie mam ochoty i jakoś nic nie nalega. Pewnie do czasu. Ale on cały czas myśli że "uszkodzi dzidzię" i jakoś mam spokój. Ale mam nadzieję, że tak ochota przyjdzie w zimniejsze dni ;-)
Wiesz ja się zgadzam dla niego głównie, nie zrobię mu celibatu :-(
za bardzo go kocham i widzę , że ma chęć - mnie to cieszy, ja tyję i się zmieniam a jemu się i tak chce i dalej mu się podobam, oby tak zostało
. Zresztą ten luz - nie ma obawy że się w ciąże zajdzie!!! Zero stresu. Tylko na początku ciąży , do 6 tygodnia mielismy post bo plamilam i gin zakazal. A teraz- HULAJ DUSZA I CIAŁO