reklama

Styczen 2011

reklama
Przyszlirodzice - zapraszamy częściej:)

martusia29 - gratuluję udanej wizyty i trzeba wierzyc, że na następnej wizycie już Wam się ujawni :) to wspaniale, że wszystko dobrze z maleństwem, u mnie też dlatego mega szczęśliwa jestem, bo zawsze przed wizyta się stresuję :) Wracaj szybko do zdrowia :)

AsiaK - więc powodzenia 20 września, może wtedy się uda rozpoznać maleństwo:-P

Modlicha83 - dziękuję, też uwielbiam swoją sypialnie :))
również życzę spokojnej nocy i kolorowych snów:)

A ja kochane rozwieszę jeszcze ostatnie pranie bo się skończyło i znikam też do łóżeczka :)
Do jutra Kochane:)
 
Ostatnia edycja:
Cześc Dziewczyny, ja dziś nie mogłam spać przez kręgosłup. Ręce mi drętwieją i czekam aż trochę zejdzie opuchlizna z rąk i zdejmę obrączkę. Muszę iść na basen trochę popływać może mi to pomoże. Tym sposobem dziś nic nie będę robiła...leżeć będę bo muszę odpocząć.

blondi gratuluję synusia (wczoraj nie doczytałam) i widzę, że mamy taki sam obraz. Tyle że u mnie jest w salonie (jadalni). Fajne to Twoje mieszkanko...
 
Witam z samego rana:-)
Nie zaglądałam tutaj wczoraj, ponieważ latałam między zakładem pracy a ZUS-em. (a powinnam po szpitalu leżec). Wrociła moja księgowa z dwumiesięcznego chorobowego i nagle okazało się, że są jakieś niejasności z moim zwolnieniem lekarskim. Sprobuję wam to wyjaśnic. W sierpniu zeszłego roku zachorowałam na zapalenie płuc, a że z astmą to naprawdę nie przelewki, wylądowałam na miesiąc w szpitalu. Potem były powikłania i nim się zorientowałam przeleciało mi poł roku. Chciałam wrocic do pracy, ale moj pulmonolog stwierdził, że absolutnie się na to nie zgadza, bo mam zbyt osłabiony organizm i wysłał mnie na komisję lekarską celem orzeczenia świadczenia rehabilitacyjnego. No i je otrzymałam na 5 miesięcy, do 16 lipca włącznie. W międzyczasie, jak wiecie;-) , zaszłam w ciąże. Tym razem moj ginek nie zgodził się na powrot do pracy. Jeszcze w czerwcu ustalałam w ZUS-ie w Gdyni i w moim zakładzie pracy jakie mam zachowac terminy i czy mam złożyc wniosek o dalsze świadczenie rehabilitacyjne czy z powodu tego, że jest to inna jednostka chorobowa, wystarczy przedłożyc jedynie zwolnienie lekarskie. W obydwu miejscach uzyskałam taką samą odpowiedź, że mam jedynie przedłożyc zwolnienie lekarskie i zaświadczenie od kiedy jestem w ciąży. I to też zrobiłam. Za lipiec dostałam wypłatę, za sierpień rownież, a tu wczoraj księgowa mi mowi, że nastąpił błąd i powinnam jednak złożyc wniosek o dalsze świadczenie rehabilitacyjne z tym, że na podstawie innej jednostki chorobowej. Pojechałam więc do ZUS-u, była ta sama kobieta co w czerwcu i na nadal się upierała, że wystarczyło to co przedłożyłam. Ja jednak upierałam się, żeby dokładniej to sprawdziła, bo w konsekwencji nie chcę zostac bez pieniędzy. No to ta zaczęła gdzieś tam wydzwaniac, zbiegły się inne baki i na końcu okazało się, że moja księgowa miała rację. Wkurzona wzięłam wniosek, wypełniłam go, poleciałam do mojego ginka i on rownież go wypełnił, wrociłam do ZUS-u i go złożyłam. A tu ta sama babka, zupełnie na luzi mowi mi, że muszę teraz uzbroic się w cierpliwośc, bo orzecznik ma 3 tyg na wyznaczenie terminu komsji, a potem2 tygodnie na przesłanie orzeczenia do mnie i do mojego zakładu pracy, więc pewnie we wrześniu pensji nie dostanę. Oczywiście w październiku dostanę wyrownanie za dwa miesiące, ale co z tego??? skoro z mojej pensji robię wszystkie opłaty... Aha muszę jeszcze ze swoich pieniędzy zapłacic składkę za PZU, skoro nie dostanę w tym miesiąc pensji, bo inaczej przepadną mi pieniążki za urodzenie dziecka.
Jak same widzicie wczorajszy dzień miałam bardzo udany i miły. Wiwat dla tych co udzielają rzetelnych informacji:-(
 
Gdynianka współczuję tych przeżyć :( Mam nadzieję, że wszystko sie pozytywnie wyjaśni!!!

A ja czekam na koleżankę, ma przyjechac zobaczyć ubranka po mojej Wiki i kupić coś ode mnie :)
 
gdynianka - tak to już jest na tym świecie, że za błędy urzędników z reguły my płacimy. Wystarczy tv oglądać, czasami to się w głowie nie mieści co ludzi spotyka... Jakiś czas temu oglądałam program i kobieta była na zasiłku no i ona w końcu dostała pracę ale urzędnik stwierdził, że i tak na zasiłek się ona łapie, no i po jakimś czasie doszli do tego, że jednak się nie łapała i mimo, że ma orzeczenie urzędowe, czyli urzędnik powinien ponieść konsekwencje złego orzeczenia, to ona musi oddać z odsetkami nienależycie zasądzony zasiłek!!!

A ja właśnie odstawiłam dziewczynki do szkoły i podejrzewam, że będę zaangażowana w zamówienie książek do zerówki bo nauczycielka już mi mówiła, że ma do mnie sprawę. A że w zeszłym roku Nicole do niej chodziła toteż wie, że ze mną prędzej się porozumie niż z innymi rodzicami... Wiecie jak to na wsi w pgr-ach... większość rowerami co najwyżej jeździ, o necie nie mają bladego pojęcia. A w tym roku mamy zbiorowo zamówić te książki i napewno nikt się nie kwapi, aby się tym zająć... Najważniejsze, to żeby się wymigać w tym roku od trójki klasowej, bo w styczniu i lutym to raczej nie będę miała siły ani ochoty latać po szkole i czekogolwiek załatwiać...
 
ribi- wspolczuje, ja natomiast budze sie co godzine i jakas zdenerwowana jestem w snie. dzis kupie ten magnez co polecalyscie, w zasadzie od 2 dni leze z rogalem miedzy nogami kolo brzucha i pod reka i jest ok, choc szybko sie mecze. moze to byc smieszne ale ostatnio rogala mialam pod glowa a poduszke kolo brzucha i to mi odpowiadalo;)

gdynianka- ja zle wspominam gdynski zus i us i nawet urzad miasta. zawsze panie nie mile, informacji udzielac pelnych nie moga jakby byly pod podsluchem- masakra. teraz naleze do wejherowskich urzedow i musze powiedziec ze widac inne podejscie do klienta. w us to nawet ochroniarz pali sie do tego by udzielic informacji;)

ja wlasnie wyszlam z safi na spacer, maz chrapie w sypialni, potem ogarne troszke mieszkanko, jedziemy na zakupy do leroy po farby itp. a na 17.30 do gdyni na drugie usg polowkowe. pozniej wpadaja po odbior lozka z pokoju dzieciecego a my wieczorkiem skadamy lozio dla naszego smyka.
mąż w domu wiec nie bede mogla siedziec non stop przy kompie, wiec blagal piszczie tak zebym mogla nadazyc;) P.S. mąż jest do poniedzialku wlacznie;)
 
Witam z rana:)
U mnie wreszcie nie pada i nawet słonko zaczęło troszkę wyglądać zza chmurek.Właśnie wróciłam z przedszkola.Musiałam trochę postać i posłuchać ,czy czasem moje dziecko daje sobie radę....pojadę go odebrać po drugiej.Pierwszy dzień to tak zeby za dlugo nie był,zeby sie nie zniechęcił.Schowałyśmy się z mamami i widziałyśmy jak dzieciaczki grzecznie idą na śniadanko w parach, no super.Mamy jeszcze są dwie ciężarówki ,tak ze miałyśmy o czym pogadać i było bardzo sympatycznie jak na pierwszy raz:):-):happy::happy:
gdynianka-współczuję Ci załatwiania i latania po urzędach...oby wszystko jak najprędzej się wjaśnilo i oby jednak ta pensja byla.Napisałaś coś o składce na Pzu,ze musisz opłacić bo nie dostaniesz pieniązków za urodzenie dzidziusia.Czy to jest jakieś dobrowolne ubezpieczenie,i każdy moze się ubezpieczyć??jaki mają termin od podpisania umowy do wejścia w życie,bo ja gdzieś coś o tym słyszałam ale nie wiem czy u mnie to już nie za póżno aby się objąć takim ubezp.??
Ribi-mam nadzieję ze te bóle to nie od wczorajszego sprzątania :( i oby po basenie było lepiej:-)
Ewcia- no zależy jaka wieś jeszcze:-) u mnie rzadko kto jeździ rowerem,no chyba że tak dla sportu przy niedzieli,a auto to co najmniej jedno ale przeważnie to dwa ,trzy.internet prawie każdy ma-nie liczę tu starowinek.:-)Ja też do trójki klasowej się nie pcham....ma być wybierana ale w styczniu tak jak pisałaś czasu nie ma....a i najgorsze jest jeszcze to że kupuje się prezenty na gwiazdkę i na mikołaja a nie każdemu się dogodzi,któreś z rodziców może mieć wąty-nasłuchałam się już od kol.co była u córki w szkole w trójce i zrezygnowała po półroczu.
Blondi-ja też przed każdą wizytą się denerwuję ,zwłaszcza jak ginek ma skupioną minę przy usg i chwilę nic nie mówi.Fajne kolorki w mieszkanku,ja mam niestety białe ściany i beż krem coś takiego.Miał być żółty zamiast białego,ale mąż jakoś tak do białego....nawet farbę kupiliśmy,i się nie pomalowało bo za mocny.Tak stwierdził..ech.A taki jak masz w sypialni to myślałam coś takiego,albo troszkę jaśniejszego do kuchni do ciemnych szafek(ciemny dąb,calvados do kremowych blatów)ale jeszcze długa droga przede mną:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam no ni zapeszając chyba się poprawia pogoda, w końcu nie pada.

Ja sobie może gdzieś dzisiaj pójdę ale zobaczymy jeszcze...

Oby tylko mój popracował dzisiaj troszkę i zarobił coś :-)

Gdynianka fajnie , że się odezwałaś
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry