joasiab
Fanka BB :)
Dziewzyny nie wiem kidy ja was nadrobię. Walczę z karmieniem bo mam nawał pokarmu, piersi jak kamień twarde, Tomek ma ciężko chwycić, w dodatku pierwsze łyki to krew z poranionych brodawek, ale ze łzami w oczach narazie się nie poddaję. Właśnie czekam na położną bo ma przyjść.
) a po godzinie gdzieś wdepnę do gabinetu wujka... też myślałam że może ten "świniak" powinien być zaliczony przed wizytą, ale wujek wspomniał że jeszcze z tydzień moge siedzieć w domu... no chyba że coś nie tak wyjdzie na usg albo ktg... zobaczymy...