• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczeń 2012

A ja zostałam sama do czwartku wieczorem :( M. ma jakieś prezentacje firmowe. Jutro w Poznaniu, pojutrze Katowice... Chyba poszperam zaraz w necie za jakimiś prezentami dla niego na Mikołaja i pod choinkę :)
 
reklama
od 8 praca, o 16 wróciłam ugotowałam obiad, zjadłam w biegu, później zakupy i jak wróciłam znów czuję jakby mój kręgosłup należał nie do mnie :) jakiś taki niekompatybilny ze mną jest :D
pomogła nieco kąpiel, jak leżałam w wannie pełnej wody, M. przyszedł umyć mi plecy, i jak mu powiedziałam, że chyba będę tu dziś spała to powiedział, że lepiej nie bo zmarznę, a jak będę dolewać gorącej wody, to taniej wyjdzie w łóżku - achhh faceci :-D:-D:-D

chyba pójdę zaraz się walnąć do wyrka ... śpijcie dobrze mamuśki, a raczej niech dobrze śpią Wasze dzieciaczki, bo wtedy i Wam się będzie dobrze spało :)

Fanaticus faktycznie mamy zbliżony termin
 
jeeeny...dziewczyny;D ale Wy piszecie:D i dobrze:D:D:D:D

mój kiedyś wkurzał się, że tyle na bb siedzę, ale powiedziałam mu kiedyś, że albo będę mu marudzić, albo Wam, więc od tamtego czasu mam spokój:D a teraz się tylko śmieje, że tyle czasu z Wami spędzam:P
 
no, tyle co napisałam ze 1000 strona sie zbilza a tu juz 1004!

Właśnie porobiłam porządki w naszym pokoju i coraz bardziej przypomina to kącik nasz i Werki. Posegregowałam ciuchy Niuńki i mamy tego całkiem sporo, ale zaraz wyszukam w innym temacie ile Wy tego macie i sobie porównam.
Łóżeczko skręciliśmy :)

Ide chyba sie kąpać i do spania bo mi głowa leci strasznie.
 
Dobry wieczór :-)
ufff... nadrobiłam :-)

Dzisiaj byłam na pierwszych zajęciach ze szkoły rodzenia (było extra) nie było za dużo osób coś ok 15.
Oczywiście byłam sama, szłam na te zajęcia i sobie myślę "świetnie pewnie będę jedna sama" a tu niespodzianka bo były tylko trzy pary i jedna dziewczyna z babcią he he he babcia była MEGA bawiła wszystkich, co za kobitka :-D . Bardzo się cieszę na tą szkołę rodzenia, wcześniej miałam mieszane uczucia a teraz wiem że będzie fajnie i sporo się dowiem.

Co do facetów...
ja nie chcę się licytować która ma gorzej z siedzeniem sama w domu ale z pewnością bym wygrała. K pracuje w tygodniu tak od 7.30 do 19-20 i w każdy weekend po za domem (wyjeżdża z noclegiem) czyli całą ciążę jestem sama. Fakt kasa z tego jest ale jak już wcześniej pisałam wolałabym mieć go częściej w domu ale cóż począć jak się związało z pracoholikiem (10 rok razem i zaczynam do tego się przyzwyczajać)
Wczoraj wieczorem K zakomunikował "kotek jutro o 14 jadę do Jawora (150 km) od Zielonej i wrócę w nocy"
zrobiłam takie oczy :szok: i mówię "a co ze szkołą rodzenia?" usłyszałam "szlak! kotek ja tam muszę jechać bo czekają na mnie bo cała produkcja stoi" i tu zakończyła się nasza rozmowa.
Wydarłam się tak że na górze na 100% było mnie słychać, wkur**** m się tak że aż mi się ręce zaczęły trząść, poszłam do łazienki, zamknełam się, nalałam wody do wanny i siedziałam ok godziny wyszłam i poszłam do sypialni (udawałam że śpię) a pózniej jak K przyszedł to wróciłam do salonu i odpaliłam bb i sobie popisałam.
Nie kłóciliśmy się ani razu jak jestem w ciązy ale to jak żyjemy ostatnio to jakas paranoja no i w końcu wybuchłam! K dzwonił dzisiaj 9 razy nie odebrałam ani razu (pierwszy raz tak zrobiłam) a ten zadzwonił do mamy żeby sprawdziła czy nic mi się nie stało. Teściowa zeszła na dół ok. 19 i się pyta "dlaczego nie odbieram tel. od K" no to jej powiedziałam że nie sądziłam że całą ciążę będę sama a ona na to "ja już nie wiem jak mam z nim rozmawiać, ostanio powiedziałam mu żebyjuż to skonczył a on powiedział "mamo ja takich pieniędzy nie mogę przepuścić" i gadaj tu z takim!!!

Mam focha i postanowiłam że będę go mieć jeszcze długo bo mam już dosyć siedzenia samej a te wszystkie kwiatki mam w dup....e i na nic słowa "kotek jeszcze trochę wytrzymaj" ja już po prostu nie daje rady.

Moja mama dzisiaj powiedziała "dziecko przecież wiesz że masz wspaniałego tego swojego K i wytrzymaj jeszcze trochę bo nic Ci przy nim nie brakuje"

Musiałam to z siebie wyrzucić a tylko po to aby podnieść też Was na duchu - doceńcie to że macie swoich facetów przy boku.

PRZEPRASZAM ZE TAK DUŻO TEGO WYSZŁO ALE CHCIAŁAM NAPISAĆ JAK TO U MNIE WYGLĄDA.
 
HA a moj stary na zwolnieniu 3 dni i ja 3 dni wypoczynkowego wzielam i wijemy gniazdko ;) Łącznie z praniem pokrowca na materac. Odwaliło nam kompletnie na punkcie sprzątania ;) Łożeczko już ustawione mamuśka kupiła nam w weekend posciel, ktora wlasnie sie pierze i suszy.
 
reklama
Kasia...kurcze...współczuję...nie za fajna sytuacja..ja rozumiem, że on chce być stabilny finansowo, ale bez przesady...ja w sumie wiem jak to jest być samemu, bo z P. zamieszkaliśmy razem dopiero od 2 października...

Oceanica...ja w ciąży też na "syf" nie mogę patrzeć:P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry