Megi Pegi
Fanka BB :)
My mieliśmy ślub w maju 2010 i postanowiliśmy tak po pół roku zacząć się starać, bo jeszcze planowaliśmy późną jesienią taką prawdziwą podroż poślubną. Udało nam się i byliśmy miesiąc w Indochinach. No ale z ciążą musieliśmy zaczekać. Na kontrolnych badaniach u ginekologa jak już zaczęłam myśleć o ciąży, to wyszło, że mam nawracające zakażenia i zaczęła się antybiotyki, chwila oddechu i na nowo. Lekarz odradzał ciąże, bo powiedział, że później z takich takich niewyleczonych zakażeń, są problemu. No ale w końcu się udało i ciążą udało nam się praktycznie w pierwszym cyklu starań. Akurat miałam delegację do Grecji, więc zabrałam męża ze sobą, no i się smiejemy z mężem, że mamy takiego małego Greka. A w ciaży wiedziała, że od razu jestem, bo my stosujemy naturalne metody planowania rodziny, więc jak miałam swoje podejrzenia od razu, a test tylko to potwierdził. Pierwszym powiedzieliśmy takim dobrym znajomym, a rodzince dopiero po 12 tygodniu pokazując zdjęcia malucha... Radości co nie miara. U moich rodziców to drugi wnuk, ale bardzo się cieszą. No a u mojego męża już czwarty, ale po 20 letniej przerwie, bo ma starszą siostrę, która młodo założyła rodzinę.
.
raz boli, raz czuję twardy brzuch. Jak zwykle kiedy jutro muszę urodziny mojemu D. zrobić, to mi musi coś dolegać