PolaNegri, Twoja córeńka to rzeczywiscie kruszynka. Mój się urodził 3150 i wydawał mi się taki maleńki w porównaniu z pierwszym synkiem a co dopiero takie maleństwo jak Twoja dzidzia :-) Wagą sie nie przejmuj, zaraz nadgoni. my dzis bylismy na kolejnek kontroli wagi bo przy poprzedniej wizycie przybrał tylko 100 gram od wyjścia ze szpitala czyli w tydzień, a dziś jak zobaczyłam że w kolejny tydzień przybrał 300 gram to aż uwierzyć nie mogłam. więc juz się nie martwię bo chlopak sie rozkręcił i moje cycuchy widocznie też juz daja radę hehe.
Mami, współczuje sytuacji z "mamusią" też bym się wykończyła nerwowo. Może zaproście pediatrę na wizytę domowa żeby pooglądał dzidzię a przy okazji wytłumaczył "mamusi" że przegrzewać nie wolno. Mnie moja pediatra powiedziała że jak dziecko ma rączki i nóżki chłodne to znaczy że jest zdrowe, bo wszystko w normie, tak mam być bo krążenie jeszcze nie jest doskonałe a wyznacznikiem ciepła jest karczek jak juz dziewczyny pisały.
Dorotka, trzymam kciuki.
Oczywiście uświadomiłam dziś panią doktor o zmianach w szczepieniach tzn że mojemu wcześniakowi należy się pneumok za free , stwierdzila że same by do tego w końcu doszły ale dobrze znalazłam takie info - wg mnie to Ona powinna mi to uświadomić a nie ja jej no ale cóż...
Dopiero teraz przeczytałam że u Dorotki już po wszystkim :-) Oj dzieje sie dziś na SMSowym watku.