reklama

Styczeń 2012

reklama
Kurde po nocy jest ale nadrabiania ... :-D

Wczoraj byliśmy u mojego brata... Jego synek ma niecałe trzy lata, usiadł mi na kolanach i powiedział: "ciocia, a wiesz, że mama ma inną dupkę niż ja i tatuś ... taką śmieeeeszną" ....
hehehe czekam aż mój synuś będzie rzucał takie teksty :-D
 
Witajcie.
Ta cisza na sos sms to chyba cisza przed kolejna falą porodów. Ja cierpliwie czekam na swoja kolej;) Ciekawa jestem czy któryś bobasek zdecyduje się przyjść na świat w piątek 13 :-D Chociaż w podstawówce zawsze na liście trafiała mi się trzynastka...i nie powiem bardzo pozytywnie wspominam tamte lata, więc szczęśliuwa ta 13 dla mnie była:-D
Anastazja no to trzymam kciuki za uda a sesję
Co do lekarzy to trzeba trafić na właściwego i nawet na NFZ, może być bardzo kompetentny. Ja mam lekarza z NFZ i wizyty co miesiąc, co dwa co tydz, co chwila jakieś badanie, KTG mam co dwa tyg juz od 29 tc, a i w pon usg przed porodowe (które niby na fundusz już nie przynależy):-) Jestem bardzo zadowolona z mojego gin:-):-)
 
Gabryś ja też czasami mam takie dni że mały główką ciśnie w szyjkę (chyba) bo aż sykam z bólu, a mój K mysli że to "już". No nie jest to fajne:-(.
No i podobno jak dzieciątko tak fika radośnie to do porodu daleko:-p. Ale może to kolejny z mitów, nie wiem.

O filmach sobie z Wami nie pogadam, bo dla mnie Tv kino mogłoby nie istnieć:rofl2:, a seriale to "wogóle ło so chozi?"
 
Mam dziś pytanie z typu głupich ....
Czy jak Wam się obniżył brzuch to z okrągłego zrobił się taki bardziej jajowaty?? Bokiem wydaje mi się mniejszy niż był, a od przodu jest takie jajo nisko sięgające ... Wcześniej dół brzucha był wyżej i był okrągły... ??
 
Ranyyyy, minęła ta okropna noc nareszcie!!!
Nie, wątpię by to były skurcze .. Czuje po prostu jak dzidzia zawadza o szyjke, rusza mocno głowa i mi ja mega drażni i to jest niesamowity bol :( i codziennie w nocy to samo.. Bryka w najlepsze. :( wystarczy ze się obudze na 2min, i znów czuje jej ruchy.. Kiedy ona śpi ?! ..
 
reklama
Mi się "Job" podobał, dużo lepszy niż "Weekend". Pewnie kwestia gustu.

Strzydze się brzuch obniżył i jest jajowato-śmieszny. Lekarze zapowiadają poród od wigilii, na każdej wizycie słyszymy, że na pewno urodzi przed terminem. Raz na wigilię, raz przed sylwestrem... Termin z pierwszego USG wypada na jutro, wizyta na KTG 12.01, a termin z miesiączki na 15.01. Tylko nic się nie zapowiada, żeby urodziła. Całą ciążę narzekała na bóle, musiała leżeć, lekarze straszyli poronieniem, a teraz? Biega po schodach, sprząta mieszkanie, szoruje podłogi, przytulamy się, raz nawet dźwigała zakupy na śniadanie i nic. Nawet najmniejszego skurczu. Boję się, że zostanie w tej ciąży już na zawsze. I nie chodzi bynajmniej o stan ciąży, bo ten akurat lubię, ale humory.

Mogła by już urodzić. Nie mogę się doczekać małego wrzoda w domu.

Podejrzewam, że w związku z tym zagrożeniem wcześniejszym porodem (skracająca się szyjka, rozwarcie, skurcze) tak często Strzyga ma robione KTG.

Uśmialiśmy się tylko jak Włodek zaczął się mocno kopać, że mało nie rozerwał brzucha - wyglądało to jak alien z brzucha wychodził, taki odstający się robił. A Strzyga z przerażeniem w głosie krzyknęła "Ojezu!!! Ojezu!!! On chce wyjść!!!" i od razu parsknęliśmy śmiechem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry