reklama

Styczeń 2012

reklama
alka ten problem to ja mialam rano :-) lepiej moze cos zamow bo nam z glodu padniesz:-D
ja dzis zmeczona jakas jestem i ciagle boli mnie brzuch....wlasnie wstalam ale ide dalej spac:-)
 
Ostatnia edycja:
Potem powoli normalnie jadłam a od 2 mcy koszmar- wymiatam szafki i lodówkę, została mi sucha kasza i ryż ale to kwestia czasu-pewnie i to wchłonę bez gotowania:-D.

U mnie w szafce 2 paczki soli i mąka :) i łażę tam co chiwla, otwieram i myślę, co by tu zjeść. Lodówki nawet nie otwieram bo i tak i tak tam nic nie ma już :-D

Nic. Juz dawno mnie nikt tak nie wpienil. Umieram z zazdrosci Vileyka ze Ty juz sie uwolnilas od tej cudnej przychodni. A głupio mi zmieniac w 41 tygodniu. Buuuuuuuuu ;((((((((

A gdzie uczęszczasz?

Ma może ktoś pomysł co można zrobić do zjedzenia, jeśli nie ma się w domu nic z czego możnaby coś zrobić?? :-D:-D:-D

A mąke masz? I jajko? Ewentualnie serek homogenizowany? (może przez przypadek masz....) Zmieszaj serek, mąkę i jajko i posól troche i na gotującą się wodę kładź łyżeczką :) Mój smak dzieciństwa. A jak byłam w UK z koleżanką i nie miałyśmy kasy na nic, dosłownie, a w szafce była tylko mąka i jajka to robiłyśmy "pierogi bez farszu" hahaha. Czyli mąka i jajko i troche soli i do wody. Takie ło, ale uratowało nam to tyłki :D Ale z serkiem pycha.
 
On nie ;) Ja wiem ze mam dobre poki co ;) Wiem ze same obrzeki to zaden ewenement ;) Tylko nigdy nie miałam takich serdelkow zeby nie moc zamknac dłoni dlatego mnie to zdziwiło ;) Ja mam ta przewage ze sama sobie zinterpertuje wyniki i mniej wiecej wiem o co chodzi ale nie ja jedna do niego trafiam i szczerze wspolczuje dziewczynom. Widziałam ich miny jak od niego wychodzily. Uwaza ze 41-42 tydz max 1 KTG w tyg. Dziwne podejscie nie?


Inflancka ;)


Albo nalesniki maka,jajko, mleko? ;)
Ej też lubie takie kluski z maki i jajka ;) W mleku je gotuje ;p
 
Ostatnia edycja:
Co do niekompetencji lekarzy (a w tym wypadku ratownika medycznego z karetki) - moja mama rok temu złamała kręgosłup (spadła z taboretu) i po tyg ze szpitala ją wypisywali czekała na specjalną karetkę która odwiezie ją do domu, bo nie miała jeszcze gorsetu usztywniającego, a że karetka przyjechała nie ta co trzeba tzn bez specjalnych noszy to ratownik zaproponował że "weźmie ją na plecy":szok:- normalnie nie wolno jej było przez 4 mce nawet usiąść bez specjalnego gorsetu a ten luzak weźmie ją na plecy i wsadzi do karetki .

-----------------
Alka ja tam nie mam czasu bawić się w przygotowywanie czegoś do jedzenia- jem jak leci:-D ogórek/ plaster sera/ jabłko/ garść chrupek śnaidaniowych/jogurt/ogórek konserwowy ze słoika/kosteczke czekolady/ gruszkę/ 4 paluszki słone/ 2 cukierki/ plasterek żółtego sera.......... i po godzinie kolacja zjedzona:-D. W zasadzie dziś to już chyba zjadłam jutrzejszy obiad i czwartkowe śniadanie:sorry:. Nie wiem tylko jak nazwać posiłki odbywające się nocą:eek:
-------------------

bakaalia czy ty odstawiłaś luteinę?
 
Bakalia ja jestem po duuużej pizzy właśnie:-) jestem tak najedzona, że chodzić nie mogę, ostatnia moja zachcianka przed porodem:-)
Ja już od 2 wizyt nie tyje, ani nie chudnę, stoję w miejscu.
Powiedzcie mi taką rzecz...Lekarz mi dzisiaj powiedział, że mam codziennie rano liczyć ruchy, jeżeli po przebudzeniu nie czuje, to przez godzinę nie jeść ( bo to zaburzy ruchy) , a jak w godzinę nie ruszy Bobo to na IP jechać. No dobra...ale sorry, moje dziecię rzadko kiedy rano się rusza. To co ja mam teraz od rana się przejmować? :eek: Dzisiaj w ogóle ruszył się dopiero w południe. yh ci lekarze.
Jak ja się dzisiaj wystraszyłam moje drogie. W głowie od rana się kręciło mi, kiedy wróciłam od lekarza, nie byłam w stanie kotu jeść dać, ręce mi trzęsły się jak nie wiem, w sklepie cała mokra byłam, pot mnie oblał:szok: Zjadłam kawałek czekolady i przeszło, czyżby spadek cukru? matko czekałam na przyjaciółkę, bo się bałam sama być w domu.
 
-----------------
Alka ja tam nie mam czasu bawić się w przygotowywanie czegoś do jedzenia- jem jak leci:-D ogórek/ plaster sera/ jabłko/ garść chrupek śnaidaniowych/jogurt/ogórek konserwowy ze słoika/kosteczke czekolady/ gruszkę/ 4 paluszki słone/ 2 cukierki/ plasterek żółtego sera.......... i po godzinie kolacja zjedzona:-D. W zasadzie dziś to już chyba zjadłam jutrzejszy obiad i czwartkowe śniadanie:sorry:. Nie wiem tylko jak nazwać posiłki odbywające się nocą:eek:
?


WOW jakie zaopatrzenie ;)
 
Justyś no może fakt, że spadek cukru, czekolada dobra rzecz, mozesz tez w takim wypadku chlapnąć szklankę soku pomarańczowego.

No a na lekarza weź swoją poprawkę i tyle, obserwuj ruchy ale zgodnie z tym na ile już znasz swoją dzidzię- tak myslę.

oceanika a jaki był stres jak wszystko się skończyło dziś o 14-ej, a K dopiero po 18 z zakupami .... zaglądałam do szafek gdzie normalnie nie trzymamy jedzenia-nie wiem z jakąś nadzieją że może jednak coś się znajdzie?? Nie mogę więcej dopuścić do takiej sytuacji bo kwiatki doniczkowe pójdą na ząb:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Oj widzę, że się licytujemy która więcej zjadła:-D.Ja też szaleję, jem, jem a później leże z tego obżarstwa a potem znowu jem, jem i tak na okragło:-).
JustYs-dobrze, że będzie z Tobą koleżanka, ja chyba też bym się wystraszyła na Twoim miejscu. A może to rzeczywiście spadek cukru, może coś mało dziś zjadłaś??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry