reklama

Styczeń 2012

reklama
Asiuk akurat w tym momencie piszę o tych które lubie ;-) Ale myślę, że taki ogórek z octu raz na jakiś czas nie zaszkodzi ;)

Gosia 17 miesięcy? To się nie dziwie.. ja jestem ciekawa jak to będzie po 9..
 
No, dobrze, że przez FB rozmawiałyśmy bo miałam wrażenie, że chciałaby mnie udusić a potem zabić. To było straszne, aż się przestraszyłam i pożegnałam z nią. Jeszcze mi napisała, żebym się zastanowiła, co mówię.
A ja pisałam humorystycznie, jak mi się zdawało a ta opatrznie jedno zdanie zrozumiała i się zaczęła wściekać.
 
Ewelina to miało brzmieć optymistycznie? :D

co do tego naszego jedzenia, przypomniała mi się historia jak daleka ciotka P. poszła do sklepu, pyta się czy jest chleb? a sprzedawczyni że nie ma, na co ta "to poproszę pół litra, coś robić trzeba", a sklepowa w śmiech ;)
 
Nikki dokładnie, słodkości na wszystko najlepsze:-):-)
Poprawiają humor, likwidują dolegliwości:-)
Goska a może ona źle ciebie zrozumiała ( wiesz jak to jest jak się pisze przez neta), albo ty błędnie odczytałaś jej rozmowę?:) Ale fakt kobieta po tylu miesiącach ma okres, to wrrr. burza to mało powiedziane;-)
 
ale produkcja :)

nie piszta o jedzeniu bo ja tu próbuje się ograniczyć. Oj, będę miała co robić po porodzie z udami.
Wy tyle jecie a jak z wagą wasza? bo ja to zyje codziennie na bułce, obiedzie, i 2 kanapkach czasem mandarynki i wygladam jak baleronik:-D
no dobra....czasem podjem sobie cos z kokosem bo jakos za mna lazi kokosowe cus.
 
Justyś, no to przez to, że rozmawiałyśmy przez fb - a wiadomo jak to jest, jak się pisze. Ja coś mówię inaczej niż ona czyta - chodzi mi o emocje, jakie się wyraża. I źle odczytała moje zdanie jedno dosłownie i burza. Mi się śmiać chciało, ale po chwili już odechciało mi się z nią gadać, bo zauważyłam, że co chcę załagodzić sprawę to jest gorzej :)
 
Oceanica ale spychologia w tym szpitalu co byłaś. Chyba tak Ci powiedział i innym dziewczynom też, żeby jak najszybciej odesłać pacjentkę. A radę Ci dał, że lepiej nie mówić. Oni myślą, że my naprawdę w tej ciąży, to głupie jesteśmy. Ja Ci powiem, że byłam na Żelaznej na IP i tam bez problemu zrobiono mi ktg a potem wizyta. Wczoraj pani doktor bardzo dokładnie mnie zbadała, choć przyznała, że nie mają miejsc na patologii i odsyła do innych szpitali. Zrobiła nawet USG i maluszka mi pokazała i 2 razy szyjkę oglądała, bo jej nie pasowało, że zaczęłam troszkę mocno krwawić i przed wyjściem jeszcze kazała pokazać, czy krew przestała lecieć. Powiedział mi, że od 7 dnia po przenoszeniu powinni w szpitalu hospitalizować.

Alka dla mnie, to ten Twój lekarz straszy Ciebie niepotrzebnie. Wiadomo w każdej chwili może zacząć się coś dziać, a wtedy to już będziesz czuła i najwyżej na IP pojedziesz. A tak co tydzień chodzić i tyle kaski zostawiać. Ja bym co 2 tyg. chodziła. Po za tym masz położną chyba więc możesz z nią pogadać. To żeś się objadła tym ryżowym czymś bez smaku iiiiii nie dla mnie to dziś :tak:

Asiuk co Ty na zapas się objadasz...rozbawiłam się czytając Twoje posty o jedzeniu.
Ja też mam tak, że najpierw coś ostrzejszego a potem coś słodkiego ale ostatnio jakoś się nie objadam a dziś smaku nie mam, bo stan podgorączkowy mnie łapie. Się beznadziejnie czuję.

Wiecie c ja jakoś zobojętniałam, tak czekam i czekam i nie wiem, już co myśleć i czy się przejmować. Kiepsko się czuję, gardło pobolewa a jutro na ktg do szpitala znowu, już nie mam siły do tych wizyt.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry