Krupka
przede wszystkim jako Pani Moderator dawaj dobry przykład używaj proszę funkcji edycji i nie pisz posta pod postem

co do planu porodu ja takowego mieć nie będę, ale dlatego, że ze względu na znajomości wiem, że będzie nade mną czuwał ordynator

więc krzywdy nie pozwoli mi zrobić


a nawet jak coś się będzie działo nieprzyjemnego to mogę od razu do niego zadzwonić

ale uważam, że taki plan jest bardzo ważny...choćby dlatego, że masz wszystko spisane na kartce...i w takiej sytuacji nie mogą Ci powiedzieć...ale myśmy nie wiedzieli, że Pani tak czy siak chce...
Alka...ciesz się, że śniegu nie masz....ja zła jestem na to jak cholera...bo nie uśmiecha mi się w śniegu zasuwać na uczelnię... ale może do poniedziałku stopnieje



taką przynajmniej mam nadzieję;P
a co do pępkowego to myślę, że trzeba wyluzować


ja ogólnie mojemu P. nie zabraniam chodzić na imprezy...bo prawdę mówiąc widziałam kilka razy na przykładzie koleżanek, że takie ograniczanie na dobre nikomu nie wychodziło...jak facetowi się raz na jakiś czas udało z domu wyjść to zachowywał się jak pies ze smyczy po latach spuszczony...
mój np. dziś idzie na imprezę...jasne...wolałabym, żeby siedział ze mną...ale co mi to da, że ja się będę uczyć, on robić swoje i spędzony czas będzie polegał tylko na tym, że będziemy przybywać w jednym pokoju...
mój pępkowe chce zrobić, ale jak pisał do niego kolega to widziałam, że mówił coś o połowie lutego (przyjął, że Hanka się terminowo urodzi), ale powie dopiero jak nauczy się wszystkiego z Młodą

ale jak zechce iść jak ja będę w szpitalu to proszę bardzo

nawet lepiej by mi się to uśmiechało niż jakbym miała sama zostać z kilkudniowym dzieckiem

ale pożyjemy zobaczymy
więc dziewczyny spokojnie

ja też jestem typem zazdrośnicy i to takiej, że wstyd się przyznać, ale dla dobra naszego związku nie kontroluję go cały czas

tzn robię to, ale on nie jest do końca tego świadomy
