No!
Gabryś nareszcie twoja chwila! Napewno pójdzie gładko.
---------------
Nie chciałam "prosić" o Cc czy SN- właśnie wydaje mi się że to lekarz wie lepiej (przynajmniej powinien-choć niestety często tak nie jest)- napewno kobieta w bólach nie jest w stanie podjąć racjonalnej decyzji, choć właśnie ja podpisywałam zgodę pierwszą na IP i do dziś nie wiem co podpisałam-może pozbycie się majątku na rzecz szpitala

- a drugą po 10 godzinach tuż przez CC-pamietam to ale wtedy podpisałabym nawet świadomie prawie wszystko- i to też głupie.
Tylko że zastanawia mnie fakt że trzeba podpisać (tzn kobieta która urodziła 1 poród cc ) "wyrażam świadomą zgodę na poród sn" , a z drugiej strony uważaja gin. żepierwszy poród cc nie jest wskazaniem do cc drugiej (dopiero trzeci). Brak mi tu logicznej spójności.
Moim zdaniem to brzmi jak pozbycie się odpowiedzialności gdyby w razie SN poszło coś nie tak, po 2 jesli tak prosza o podpisanie to sugeruje że nie do końca drugi sn jest najbezpieczniejszy, istnieje większe ryzyko powikłania SN. Ja mam schizę na tym punkcie bo mój brat urodził się przez takich konowałów z duzym niedotlenieniem i jest upośledzony. Wiem przez co całe życie przechodzi moja mama i że do końca życia ja będe miała brata pod opieką jako moje jakby kolejne dziecko. lekarze umyli ręce (zresztą wszystko wyszło dopiero po kilku latach)
Ja miałam cc, bo nie było postepów porodu (10 godz. wywoływania oxy, przebicie pęcherza, masaż szyjki itp), ale mały dostał już o 1 pkt mnie bo zaczynał sinieć- co stwierdzono dopiero po wyjęciu go- a gdyby zechcieli przeciągnąć jeszcze jakiś czas............?????????
================
Zastanawia mnie i martwi fakt że na IP dają nam do podpisania kartkę A4 z kilkunastoma punktami do podpisania- nie dają do przeczytania, a raczej nikt tego nie czyta-po prostu podpisujemy "zgodę na leczenie szpitalne". A cholera wie co tam konkretnie napisane. ????