reklama

Styczeń 2012

reklama
Dzięki za informacje, Dziewczyny. :)

Właśnie wróciłam ze szpitala, bo miałam mały krwotok. Pani doktor zmienila mi leki. Dała luteine na podtrzymanie, sklęła mojego lekarza za relanium, bo przenika przez łożysko i może uszkodzić płód. Zamiast tego kazała brać magnez i nospę. Jestem lekko zdezorientowana, ale spokojniejsza, bo szyjka jest wg. USG w normie i zamknięta. Krwotok musiał być z pękniętego naczynka krwionośnego, bo przy badaniu już nie było po krwi śladu. A i maleństwo znowu widziałam. :) Rozbrykane, stale sie wierciło :)
 
Strzyga...mi właśnie to relanium się podejrzane wydało, ale lekarzem nie jestem, więc wymądrzać się nie chciałam;> dobrze, że fasolinek cały! nie przemęczaj się! leż ile możesz!!!:* i zmień lekarza prowadzącego!

Asteria...ja myślę, że z dzidzią będę wychodzić dopiero jak ciepło będzie:) wcześniej ewentualnie wentylowanie czy jak to się nazywa:) a powiedz mi czy Ci Wojtaszek nie darł się przy takiej metodzie?? bo jak ktoś by mi w listopadzie otworzył okno jak byłabym naga to chyba bym udusiła:P
 
Asteria...ja myślę, że z dzidzią będę wychodzić dopiero jak ciepło będzie:) wcześniej ewentualnie wentylowanie czy jak to się nazywa:) a powiedz mi czy Ci Wojtaszek nie darł się przy takiej metodzie?? bo jak ktoś by mi w listopadzie otworzył okno jak byłabym naga to chyba bym udusiła:P

No Wojtaszek urodzil sie koniec Pazdziernika. wiec w listopadzie zaczelam hartowanie, i nie marudzil:) wiesz to byly zaledwie 2-3 min. i zmienialismy pomieszczenie a odrazu mial wywietrzony pokuj:)
 
hehe...ja bym się od razu darła, bo do ciepłolubnych należę:P

kurczę...jutro muszę iść znów na 10 zająć sobie kolejkę do rejestracji...wkurza mnie to maksymalnie...o 12 otwiera położna rejestrację, a od 14 przyjmuje lekarka...więc ok. 12 dowiem się, że na przykład mam przyjść na 14:40...a do tego ginka się często spóźnia, bo ma dyżur w szpitalu...i czasem musi dłużej zostać...

jak już powiemy znajomym o ciąży to chyba przepiszę się do taty TŻ przyjaciela, bo jest on ordynatorem w szpitalu, więc jako osoba zaprzyjaźniona będę miała królewską obsługę:)
 
Ostatnia edycja:
Asteria - wyobraź sobie moje przerażenie na widok krwi i ten strach na izbie przyjęć w szpitalu... Ale na szczęście jest dobrze. Tzn. ciąża jest zagrożona, ale do utrzymania, jeśli bedę grzeczną, dbającą o siebie mamą :)

Anastazzja - mi też. Dlatego od razu w szpitalu spytałam, czy koniecznie musze to brać, bo ulotka mnie niepokoi (tam jest o tym, ze relanium zwiększa ryzyko wad rozwojowych płodu) i boję się o dziecko.

A z maleństwem będę wychodzić, jak tylko bede w stanie :) Na zasadzie hartowania, jak Asteria. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry