witam z rana!
Strzyga
hehe...to ja z Twoim Skarbem mogę się dogadać w sprawie kleszczy

ich wyrywanie sprawia mi dziką radość

więc jestem rodzinnym weterynarzem i lekarzem w jednym

sama miałam dwa kleszcze w życiu

jednego jako dziecko

a drugiego jakiś miesiąc temu

ale ten drugi nie urósł, bo musiałam go jakoś zabić, bo jak go wyciągałam to "suchy" był
Alka
ja dziś rano też się rozczarowałam

bo o 7 budzik zadzwonił, bo miałam pomóc TŻ sprzątnąć mieszkanie na wynajem...ale i tak leżałam w łóżku do 9, bo nie mogłam wstać
a ja dziś miałam dziwny sen

śniło mi się, że poszłam na usg (swoją drogą mam dziś o 16:30, więc proszę trzymać kciuki!

) i okazało się, że będziemy mieli Stasia

ale to usg dziwne było

bo pokazywało tak jakby film ( w sensie w dobrej jakości), no i nagle nie wiem jak to się stało miałam swojego dzidziusia na rękach, bo lekarz tak naciskał mi tym usg na brzuch, że urodziłam synka

ale był cały czas połączony ze mną pępowiną, bo to dopiero 16 tydzień

i mieli mi go do brzucha włożyć

w sumie jak na ten 16 tydzień to był już spory

i wyglądał jak noworodek

ale powiem Wam jedno

był PIĘKNY i IDEALNY! i zakochałam się w moim dziecku! wcześniej cieszyłam się z ciąży itd, ale nie wiem czy tak na prawdę kochałam tego mojego Szkraba, bo wydawało mi się to wszystko nierealne

a jak we śnie go zobaczyłam to kaplica

poczułam taką bezwarunkową miłość do mojego dziecka

