reklama

Styczeń 2012

ewelina: i dobrze zrobilas mam nadzieje ze dziewczyna cie posluchala...

Anastazzja: moja mi opowiadala ze jak rodzila to polozna darla sie na nia ze mogla dupy nie dawac... to by teraz jej nocy nie zarywala... Pani polozna szybko przestala pracowac w tym szpitalu... bo polozna nie wiedziala ze kolezanka jest moja znajoma a jeszcze w tedy moj dziadek byl dyrektorem tego szpitala
 
reklama
dziewczyny az sie wierzyc nie chce ze taka pielegniarka albo lekarz wykazjua sie takim brakiem uczuc i wredota... nigdy sie z takim czyms nie spotkalam normalnie jestem´w szoku:szok: a moj T siedzi obok i tez kreci glowa... nie wiem ktora z was to pisala ze ma nie wyparzony... hihi ja tez i raczej bym tego kogos zmieszala z blotem od a do z i napewno bym gdzies to dalej zglosia....
 
Hihih to ja pisałam... :-p no ja po prostu z szoku chyba wypaliłabym co mi ślina na język przyniesie... w końcu jakby nie było płacimy za opiekę medyczna a ona ma płacone za to, że tam jest i nam pomaga a nie pieprzy bez sensu za przeproszeniem...

Uciekam spać, dobranoc!
 
Ostatnia edycja:
Ewelina co do in vitro jestem tego samego zdania co Ty.. i powinno być w Polsce refundowane przynajmniej w jakimś stopniu.. tak jak tutaj.. wszystkie zabiegi masz za darmo.. tylko małą cześć płacisz za leki które przygotowują Twój organizm..

co do lekarzy i pielęgniarek to brakuje mi słów :|
 
U nas Werka planowana ale jeszcze nie teraz :) Tzn to nasza mała wpadka jest taka małżeńska. Bo od marca mamy swój interes, zajmujemy się nim 24 na dobę, sprzątanie, ścielenie, mnóstwo kasy na to też idzie. No a tu proszę bardzo - Weronika :)

I też mieliśmy przed ślubem mnóstwo sytuacji, w których martwiliśmy się o wynik testu. Ja nie mogę brać żadnych hormonalnych zabezpieczeń - ze względu na obciążenie nowotworowe, więc pozostały nam gumki. Ale oczywiście albo ich nie mieliśmy bo nikt nie kupił, albo nie chciało się wstawać po nie...
Przychodziło mi parę razy na myśl, że któreś z nas jest bezpłodne, bo tyle sytuacji i nic...

Pati - co do wózka Kinderkraft - no właśnie niestety nie ma opinii o nim, albo nie mogę znaleźć. Znajduję jedynie odnośnie któregoś fotelika dla większych dzieci i piszą ludzie ze wygodny i bezpieczny i polecają. A kosztuje jakieś 200 zł. Poza tym - mówiłam już niedawno - kolega pediatra kupił swojemu synowi najdroższy wózek na targu za 800 zł (sklep przy targu, nie jakieś chińskie coś ze straganu) i jest zadowolony. Tzn nie on, ale syn :) Nie grymasi, uwielbia spać, jeść i wszystko robić w foteliku.
 
Dzień dobry dziewczynki.
Przepraszam, że się mało odzywam, cierpię ostatnio na chroniczny brak czasu.
Staram się podczytywać, ale niestety nie nadążam za wami.
Czałuję wszystkie brzuszki, i pozdrowienia dla mamuś.
 
Dzień dobry :)
Ale Wam zazdroszczę tego nocnego pisania, mi niestety od pierwszego trymestru zostało uwielbienie do snu, więc codziennie 22 już w łóżeczku się grzeję :-)
Co do okropnego traktowania przez piguły to też bym nie trzymała języka za zębami. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś inny miał mi dyktować jaki jest najlepszy wiek na dziecko, czy sprawdzał czy mam obrączkę na palcu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry