reklama

Styczeń 2012

No wlasnie, co z Cukiereczkiem?

Ale tu pyszności wypisujecie. Ja tyle co pochłonęłam biedną kanapkę z fetą i wędliną. Więcej w lodówce nie mam. Czekam na te pierogi, ale rozmrażają sie i rozmrażają...
 
reklama
Z lekarzami różnie bywa. Pamiętam jak kiedyś moja "koleżanka" powiedziała do mnie w szkole, że moja mama ciąże usunęła. Co się okazało, mama była u ginekologa z nadżerką i pielęgniarka, która nie lubiła się z moją mamą rozgadała tak po znajomych. Mama poszła do lekarza, który ją zwolnił z pracy i przy okazji w domu jej awanturę zrobiła. Teraz podobno jest ona położna, bardzo nie chcę trafić na tą kobietę:crazy:

A u mnie dzisiaj na stole barszcz czerwony i ziemniaki ze skwarkami :-)
 
Jostyna, Vileyka najlepsze spóźnione życzenia urodzinowe. Ależ Wy młode jesteście:-)

U nas Mati był planowany i udało się praktycznie od razu. Mikołajka też chcieliśmy mieć ale najwcześniej za rok:-) Oczywiście jak szok minął to się cieszymy ale niki i dziewczyny kurczę nie straszcie bo ja już więcej dzieci na razie nie chcę mieć, więc co jak nie pastylki??????

wierzyć się nie chce że lekarz czy pielęgniarka mogą tak w obecnych czasach powiedzieć. Jak rodziły nasze mamy to był standard. Mojej mamie po poronieniu jak się wybudziła z narkozy i zapytała czy może wstać położna burknęła: Księzniczka, no pewnie że można przecież to poronienie, nie poród... a ona się biedna popłakała.

a my wczoraj posiedzieliśmy u znajomych do 1, wesoło było, moja koleżanka będzie za miesiąc rodzić, więc mogłysmy pogadać, pierwsze dziecko mamy w tym samym wieku. A dzisiaj moglismy się wyspać bo Mati u dziadków, idziemy do nich jeszcze na obiad, normalnie luuuuz:-D

Miłego dnia wszystkim i odpoczynku!
 
cześć dziewczyny!!:)

my dziś jedziemy do moich rodziców na obiad;) zresztą jak co niedzielę:) więc nawet nie wiem co będzie:D

ja ciągle dopytuję się o Cukiereczka, ale żadna z nas chyba info nie ma...:/

no nic...zmykam mamuśki do nauki:) a w zasadzie pisania pracy na jutrzejsze zajęcia...
 
Witam dziewczyny;) dziękuję ślicznie za życzenia.
Vilejka wszystkiego najlepszego
Ładny dzis dzionek się zapowiada, lekko mrozny;) Chyba wybierzemy się na spacer;) buziaki miłej niedzieli i smacznego obiadku
 
U nas Mati był planowany i udało się praktycznie od razu. Mikołajka też chcieliśmy mieć ale najwcześniej za rok:-) Oczywiście jak szok minął to się cieszymy ale niki i dziewczyny kurczę nie straszcie bo ja już więcej dzieci na razie nie chcę mieć, więc co jak nie pastylki??????
Myszka- wcale nie miałam zamiaru straszyć:-). Przed ciążą kilka miesięcy byłam na słynnej diecie białkowej- pewnie znanej przez większość z Nas. I podobno przez to mi się mogło coś rozregulować. Ale pewności nie mam, poza tym, że jako stara wyjadaczka tableteczek, raczej nie zapomniałam łyknąć zalecanej daweczki:-D. Smacznego obiadku życzę wszystkim:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry