reklama

Styczeń 2012

Hello, ale nawijacie :) Ja nie mam czasu nawet Was nadrobić. Wczoraj przylecieli teściowie. Już bym chciała mieć swoje mieszkanko tylko dla siebie, a tu jeszcze dwa tygodnie :(((
Próbowałam pozytywnie się nastawić na wizytę teściowej, ale dzisiaj już mam jej powyżej uszu. Nie dość, że od wczoraj skaczę koło nich, podaję obiadki, kolacyjki, kawki i ciasteczka, to jeszcze dzisiaj M wpadł na pomysł, że może pojechałybyśmy we dwie z teściową kupić lampę do pokoiku Poli, a panowie w tym czasie skończą malowanie garderoby. No i się księżna przejechała ze mną na zakupy: sama wszystko musiałam nosić, pchać wózek w CarreFourze, a jak się znudziła w sklepie z lampami, to stwierdziła że ja pójdę do kasy z zakupami a ona sobie leci na fajkę... i widzimy się w samochodzie :/
A jak już wsiadłyśmy do samochodu i powiedziałam, że nareszcie, bo kręgosłup mi już napinkala, to ona sobie przypomniała, że potrzebuje jeszcze PILNIE lokówkę do włosów kupić...
Chyba nie będzie okazji za dużo poleżeć przez najbliższe dwa tygodnie. Wrrr...
 
reklama
hej :) ja tez bym wybrala ten 2 szpital nigdy nic nie widomo.... ja mialam do wyboru pare szpitali ale wybralam klinike dziecieca w razie W zeby byc na miejscu.
a co do schudniecia po ciazy to juz sie martwie bo coraz wiecej waga pokazuje... ale bede miala jakis cel :P

pola to twoja tesciowa nie widzi ze jestes w ciazy??? moze poprostu delikatnie cos zasugeruj albo powiedz swojej 2 polowce... jakos wytrzymasz te 2 tyg
 
Ostatnia edycja:
Pola...jezusie i mario...współczuję...mam nadzieję, że teściówka się opanuje, bo jak nie to współczuję:szok:

Niki...SB to dieta south beach:D:D

a mnie dziś tak krzyż nawala, że ojeny...chyba na masaże się zapiszę, bo P. mnie nie chce masować...chyba myśli, że ściemniam..
 
No tak jak już napisałaś co to to mi się wyklarowało:-D Ale zasad dietki nie znam.Kurcze, Pola- nie daj się, bo tak na wysokich obrotach długo nie pociągniesz. Anastazzja- a myślałam, że tylko mój A. nie masuje plecków. I też mam czasem wrażenie, że mi jakoś nie wierzy jak mówię, że mnie plecy bolą. Albo jak się zmęczę przy odkurzaniu, że niby ściemniam:-D.A zadyszkę mam że...
 
Pola kobito.. nie skacz tak przy nich!! mniej tryb dnia codziennego taki jaki miałaś do tej pory.. Ty w szczególności powinnaś się oszczędzać!!

mój M. też czasami myślał że ściemniam :-D ale mu wytłumaczyłam.. zobaczył kilka razy że faktycznie szybko zadyszki dostaję i teraz jak za dużo coś robię to na mnie krzyczy że mam się nie przemęczać i zaczął mi pomagać przy podnoszeniu się itp. a dzisiaj pomógł mi wejść na pierwsze piętro do teściów bo w połowie schodów zadyszki strasznej dostałam :-D on się teraz ogólnie śmieje ze mnie że ślimacze ruchy mam :laugh2: mówi że niegramotna jestem hehehe :-)
 
ja zawsze mowie musze dzis pomyc podlogi i konczy sie na odkurzeniu bo tak sie zmacham ze juz nie mam sily na mycie....a ogolem poruszam sie jak stara babcia :P a moj T pomaga w sciaganiu butow no i czasami zakladaniu :D
 
reklama
no mi czasem z butami też pomoże..czy wepcha na górkę;D np. dziś byliśmy na cmentarzu u babci P, naszego przyjaciela i tej mojej starszej Pani. no i jej grób jest na samej górze:D trzeba pokonać sporą trasę..no i idziemy, a ja już ledwo zipię:D więc P. popchał mnie trochę do przodu, aż się Pani, która obok przechodziła śmiać zaczęła:P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry